Piotrkowska 69
Jest to ciekawy adres, bowiem przebiega przez więcej niż jedno podwórze.
Mieszkanie przy ulicy Piotrkowskiej nie jest niczym pochlebnym zważywszy na nieustający harmider na tym sympatycznym deptaku, gdzie o ciszy nocnej często można tylko pomarzyć.
Inaczej sytuacja wygląda pośród mieszkań znajdujących się w podwórzach, zwłaszcza jeśli mowa o drugim bądź trzecim z kolei.
I właśnie pod tym adresem zobaczymy różne oblicza podwórek i klatek schodowych.
Nieduża kamienica wraz z oficynami powstała w roku 1890 wedle planów Gustawa Landau-Gutentegera.
Historia tej parceli jednak zaczęła się od pana Józefa Goldy, który był członkiem Zgromadzenia Majstrów Tkackich w Łodzi.
W drugiej połowie XIX w księgach wieczystych widnieje Juliusz Pfeiffer, który niczego w ziemię nie inwestując, sprzedał ją naszemu bohaterowi.
I to on zainicjował (najprawdopodobniej wraz z w/w architektem), trzykondygnacyjną kamienicę.
Do początków XX wieku właściciel był wciąż ten sam. Od roku 1903 był nim Benjamin Weiner oraz Haskelowie.
Po roku 1920 roku kolejnymi właścicielami zostało małżeństwo Fajgi i Hanocha Fajwisz.
Odtąd działał tu skład "J. Fraget", była to firma wytwarzająca wyroby srebrne i platerowane.
![]() |
| Skośne podwórze, specyfika XIX-wiecznej zabudowy. |
![]() |
| Można odpocząć na półpiętrze. ;) |
![]() |
| Zachowała się pierwotna numeracja (tabliczki). |
Inna klatka schodowa wygląda jakby należała do nowego budownictwa. Można mówić wiele, jest specyficznej urody, jednak dobrze mieć suchy i ciepły korytarz.
W czasach kiedy niektóre zamieszkałe kamienice można zaliczyć wręcz do nieprawdopodobieństw, uważam, że każde rozwiązanie mające polepszyć egzystencję lokatora bądź pracownika danej posesji, jest na plus, a czystość na klatce schodowej, nawet przy reprezentacyjnej ulicy, wcale nie jest oczywista.
A drewniane stopnie to w końcu klasa. ;)
Na niniejszej parceli działały również:
- eleganckie delikatesy
- warto wspomnieć o działającej tu od roku 1898, Szkoły Rzemiosł dla kobiet Zofii Knorozowskiej
- administracja fabryki "Perła i Pomorski"
- administracja fabryki wyrobów włókienniczych Joska Rosenholca
- administracja tkalni wyrobów bawełnianych "Szychwarg Izaak i Wolf (b-cia)"
- sklep prowadzony przez Rosjan, Okojewa i Czkwianowa, handlujący kawiorem astrachańskim, zagranicznymi winami, owocami i rybami. W okresie między wojennym prowadzili pod tym adresem tu restaurację.
- redakcja "Gońca Łódzkiego" przypadała na lata 1901-1903.
- w roku 1936 zapoczątkowała działalność kawiarnia "Café George".
























stan klatki schodowej /nie licząc czynników wyższych, które są po prostu wyższe/ zależy po części od administratora, po części od dozorcy, gospodarza domu... te dwie instancje zajmują się trochę czym innym, ale muszą jakoś się ze sobą dogadywać, współpracować... nie zawsze to jednak działa jak trzeba...
OdpowiedzUsuńtabliczki z numerami to relikt czasów, gdy po wojnie "zagęszczano": z jednego mieszkania na piętrze tworzono kilka... gadaliśmy kiedyś o tym... i w wielu przypadkach tak zostało do tej pory, nie przywrócono stanu poprzedniego... bo niby jak to zrobić, skoro ludzi i rodzin przybywa... co prawda niektóre miasta się wyludniają, mniej lub bardziej, ale to raczej nie ma zbyt wielkiego, a przynajmniej prostego związku ze sobą... w sumie wszystko zależy, czy to obserwujemy z poziomu miasta, dzielnicy, czy pojedynczego osiedla, kwartału, etc...
p.jzns :)
Wszystko racja. Dodam jeszcze, że mieszkania w kamienicach pustoszeją, bo miasto stawia na deweloperów i powstaje coraz więcej bloków, do których ucieka się z mieszkań komunalnych i w sumie to nie dziwi. Obecnie jest zatrzęsienie nowych budów, co w pewnych kwartałach dosłownie zaśmieca obraz. W ten sposób zepsuli przepiękną bardzo nowoczesną okolicę Dworca Fabrycznego i zabytkowej elektrociepłowni. Po prostu postawili tam zwykłe bloki. Pierwsze co widzisz, jak wysiadasz w Łodzi z pociągu, to właśnie bloki.
UsuńKamienice po modernizacjach stoją puste, nikt nie kupuje tych mieszkań, bo ludzie wolą nowe w blokach. Miasto odpowiada na potrzeby, a potem mieszkańcy się burzą, że te bloki stawiają dosłownie wszędzie gdzie się tylko da.
Piotrkowska 69 kryje w sobie historię wielu pokoleń i funkcji. Kamienica z XIX wieku łączy pierwotną architekturę z nowoczesnymi elementami, a podwórka i klatki schodowe opowiadają różne historie codziennego życia w Łodzi. Jakie miejsca o podobnej historii w Twoim mieście uważasz za najbardziej fascynujące?
OdpowiedzUsuńWszystko co uważam za warte uwagi, umieszczam na tym blogu. Zapraszam też na FB.
UsuńSkąd ja znam to nazwisko? 😉
OdpowiedzUsuńSzkoda, że te wnętrza i otoczenia są takie obskurne. Tyle piękna się marnuje...
Nie zostawiałam tutaj komentarza?
OdpowiedzUsuńPrzecież pisałam, o nazwie kamienicy....
Nic nie ma, sprawdziłam w spamie. :(
UsuńSzkoda... Już tego nie odtworzę. Ale zajrzałam dzięki tej nazwie
OdpowiedzUsuń