Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akweny Łodzi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akweny Łodzi. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 lipca 2025

Deszczowa Łódź – dzika rzeka Bałutka i 4 studnie na Placu wolności.

Deszcz symbolicznie można przyrównać do odrodzenia – wszak najwięcej go na wiosnę, kiedy przyroda budzi się po długiej przerwie. Można kojarzyć go z oczyszczeniem, podobne łzom krople, które wypłukują z człowieka smutek.

Bardzo często z deszczem związane są stany naszych emocji. Np. ja jestem wtedy pobudzona, a niektórzy najchętniej nie wychodziliby spod koca.


Pokażę Wam dziś jak wygląda rzeczywistość – czyli zdjęcia w deszcz od podszewki.

niedziela, 7 kwietnia 2024

Dolina Sokołówki – Pabianka.

Jest takie miejsce, o którym pisałam dokładnie dwa lata temu. Miejsce o którym nikt by nie powiedział, że znajduje się w mieście. Otoczone lasem, blisko użytków ekologicznych, a w jego sercu nieduży staw utworzony na rzece Sokołówce.

Lasy, użytki eko., mokradła, rzeka, opuszczony cmentarz, szlaki spacerowe... jeśli to Was ciekawi, zapraszam do poprzedniego, szczegółowego wpisu pełnego zdjęć ⏩Dzika strona Żabieńca.

poniedziałek, 26 lutego 2024

Park Helenów.

W roku 1867 założony przez Karola Anstadta browar, miał swój rozruch i bardzo dobrze prosperował. Nie da się ukryć, że rodzaj biznesu bardzo pożądany. Zbudowano go nad rzeką Łódką. Nieopodal powstał dom zamieszkiwany przez rodzinę Anstadtów i drugi dla robotników. Z czasem zaczęli skupować tereny wokół, czyli w dolinie Łódki. Nie minęło 20 lat, a tereny fabryczne powiększyły się pięciokrotnie.

Po śmierci Karola, całość odziedziczyli synowie: Ludwik, Zenon i Fryderyk, którzy dobrze zarządzali firmą. To oni wpadli na pomysł, by zainwestować w miejsce spotkań śmietanki łódzkiej.

Park w stylu angielskim - romantycznym posiadał muszlę koncertową, menażerię ze zwierzętami, punkty gastronomiczne i wspaniałą grotę wulkaniczną.
Mogli go odwiedzać jedynie zamożni mieszkańcy Łodzi. Wstęp do parku był płatny i wcale nie tani.
Ogród miał swoje warte ceny atrakcje: cukiernia, wieża widokowa, pawilon teatralny, hala sportowa. Odbywały się tu liczne imprezy, a każdą kończyły pokazy sztucznych ogni.

Historia przeróżnych zdarzeń przeplata stare drzewa tego miejsca, których echo stawało się popularnym niegdyś tematem rozmów. Czasy świetności "Ogrodu Anstadtów" mamy niestety za sobą, a wielka to szkoda.

Dlaczego "Helenów"? Na cześć żon dwóch z braci, Zenona i Ludwika, obie nosiły imię Helena.

Zdjęcie z początków istnienia parku /źródło

niedziela, 11 lutego 2024

41,5 km na jednośladzie przez łódzkie.

Ostatnio pogoda zmienna jest... jak to pogoda. Nie można jej winić w lutym, że raczej jest zimno, słońca niewiele i najogólniej rzecz biorąc, jest po prostu zima. Śnieg spadł parę dni temu na jeden dzień, jak prorokowno z wyroczni synoptycznej, oczywiście drogowcy zaskoczeni.
Skorzystałam z tej samej wyroczni i zaplanowałam sobotę na dwóch kołach. Konsekwencją ciepłego dnia i roztopów było oczywiście błoto i teraz doceniam wybór MTB a nie gravela jak wcześniej marzyłam. Większością dróg mogłam jechać, podczas gdy inni rowerzyści (w większości na crossach, turystykach) musieli te rowery prowadzić. Szerokie opony robią swoje, dały mi przewagę nad błotem i pomniejszymi rozlewiskami, które nadciągnęły z pól.

A to dopiero początek...

czwartek, 1 lutego 2024

Babia Góra JEST W ŁODZI!

A kto myśli inaczej, jego sprawa.

Babia Góra oczywiście jest w Łodzi, ale nie jest jedyną Babią Górą w Polsce. Nasza łódzka ma zaledwie 235 m n.p.m. i znajduje się na terenie Krajobrazowego Parku Wzniesień Łódzkich.
Jest całkowicie zalesiona.


czwartek, 18 stycznia 2024

Stawy Jana.

Stawy Jana to jedna z kilku plaż miejskich oraz jeden z wielu atrakcyjnych terenów zielonych, wzbogaconych o zbiornik wodny. Z tą różnicą, że w porównaniu z innymi takimi miejscami, brakuje tu urody...

Przyznaję uczciwie, że natrudziłam się, żeby zrobić dobre zdjęcia i żeby wydało się ono faktycznie atrakcyjne.
Już samo to, że słynny duży napis "Stawy Jana", ludzie odczytują z drugiej strony, daje do myślenia...

Miasto postanowiło od tylnej strony posadzić krzaczki, żeby nie było tego widać.

niedziela, 22 października 2023

Łagiewniki i Arturówek.

O tym zakątku opowiadałam już wielokrotnie, lecz nie ukrywam, że lubię wracać w ten rejon, zwłaszcza w okresie jesiennym.
Dopiero rozpoczynał się październik. Oto jak pięknie jesień zaznaczała swą obecność:

piątek, 26 maja 2023

Uroczysko Lublinek – part. 2

Więcej szczegółów na temat tego miejsca podałam we wpisie z ostatniego dnia sierpnia zeszłego roku ⏩Uroczysko Lublinek.

Tym razem wracam z większą ilością zdjęć i z poszerzonym polem doświadczeń. Zaczynamy od małego jeziorka, które poznaliście już wówczas.


A potem zanurzyliśmy się w las...

sobota, 11 marca 2023

Park Julianowski – nad taflą lodu.

O niniejszym parku opowiadałam szczegółowo i pod względem jego historii dokładnie w sierpniu, choć użyłam także zdjęć z kolorowej jesieni. Bywam w nim czasem, jest to jeden z moich ulubionych zieleńców o charakterze leśnym, a przede wszystkim dlatego, że w jego sercu znajdują się piękne stawy utworzone na rzece Sokołówka (lewy dopływ Bzury).
Uzupełniam powidoki o zimową scenerię, nie rozpisuję się więcej, by znów nie być źle zrozumianą i nie odwodzić uwagi czytelnika o meritum wpisu.

⏩ Park im. Adama Mickiewicza – Julianowski → w szczegółach

niedziela, 5 lutego 2023

U źródła i w dolinie rzeki Olechówki.

Przez Łódź na odcinku dwunastu kilometrów płynie rzeka będąca lewym dopływem Jasienia. Tworzy po drodze stawy na Kowalszczyźnie, Olechowie, w Parku na Młynku oraz Stawy Jana.
Pierwotnie u źródła istniał las wiślicki.
Dzisiaj Olechówka wygląda już inaczej, jest regulowana, a to dlatego, że w 1997 roku zalała pobliskie uliczki, wdarła się do domów i garaży, zalała ogrody i podwórka. Zerwała również drewniany most w pobliżu Stawów Jana.
Dziś na zdjęciach zobaczymy kilka miejsc sąsiadujących z tą niewielką rzeczką.

Olechówka.

poniedziałek, 28 listopada 2022

Czarne łabędzie na włościach Ludwika Heinzla.

Baron Ludwik już dawno nie żyje, lecz w swoje 62 lata osiągną status przedsiębiorcy i fabrykanta. Ludwik Henryk Heinzel baron von Hohenfels urodził się i umarł w Łodzi. Maił żonę hrabiankę Colonna-Walewską, osierocił córkę. Zmarł w swoim pałacu na zapalenie płuc.

Kaplicę Rodziny Heinzlów pokazałam i opisałam tu ⏩ Stary Cmentarz

Po śmierci ojca Juliusza Heinzla, młody wówczas Ludwik odziedziczył Arturówek. Otworzył browar i wytwórnię win, zaś w Łagiewnikach stadninę koni. Był kolekcjonerem sztuki.
W Łagiewnikach stał ówcześnie dworek myśliwski Zawiszów, lecz pochłonął go pożar. Ludwik na jego miejscu zrealizował projekt pałacu w którym zamieszkał wraz z żoną. Ludwik był bardzo gościnny, chętnie zapraszał do siebie takie osobistości jak na przykład Henryk Sienkiewicz.
Lecz to nie pora, by przedstawiać jego życiorys.

Widok od strony ogrodu.

czwartek, 24 listopada 2022

Zmrożonym szlakiem cz. 3 – na rzece Sokołówce.

To ostatnie miejsce jakie odwiedziliśmy tego popołudnia na rowerach. Jest moim odkryciem, ponieważ nigdy nie przyszedł mi do głowy taki pomysł, aby po wizycie nad stawem przy Zgierskiej, pójść dalej wzdłuż Sokołówki. W wielu miejscach rzeka przypomina bardziej kanał, lecz nieco dalej dostrzegłam jej naturalny styl.

wtorek, 22 listopada 2022

Zmrożonym szlakiem cz. 2 – Park Julianowski

Zawsze miałam takie odczucia, że listopad jest wyjątkowo romantycznym miesiącem. Nie chodzi już nawet o tajemnicze mgły, ale po prostu – szybciej nadchodzący zachód słońca bywa spektakularny. Wieczory otulające ciepłem ulubionego swetra, zapach korzennych smaków roznoszących się po mieszkaniu, świece i skromne lampki.

Wędrówki szybciej dobiegają końca, albo kuszą do zapoznania się bliżej z nocą. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wędrować na jednośladzie, oglądać te wszystkie jakby senne miejsca. O wiele spokojniejsze i cichsze niż latem.

niedziela, 20 listopada 2022

Zmrożonym szlakiem. Cz. 1 – Arturówek.

Temperatura na minusie, słońce w zenicie, czas wolny → w tym miejscu rodzi się pomysł. Taki odradzający, wypełniający natchnieniem i zadowalająco wpędzający w tuzin następnych pomysłów.

Wsiadam na rower, jadę dobrze znanym szlakiem, opuszczam teren zabudowany. Las zamyka mnie w swoich objęciach, a za moimi plecami cichnie zgiełk. Wreszcie jestem we właściwym miejscu, czuję to w środku. Zmienia się zapach, otoczenie uspokaja.

Na drugim brzegu Bzury jedzie mężczyzna na koniu. Tam gdzie tafla nie zamarzła, pływają kaczki oraz łabędzia rodzina. Spacerujący alejkami ludzie cicho ze sobą rozmawiają. Na plaży Morsy, już nikogo to nie dziwi. Dawniej kąpiele we wpół zamarzniętym stawie wywoływały poruszenie, pisano o tym w gazetach, dziś to normalne.

Zapowiada się piękna przygoda.


czwartek, 23 czerwca 2022

Arturówek – przystań wypoczynkowa.

A mówią, że Łódź nad żadną rzeką nie leży. Owszem i to nad kilkoma, ale żadna oczywiście do pięt Wiśle czy Warcie nie sięga. Ale my cieszymy się z naszej Bzury, na której powstał zbiornik rekreacyjny.

Bzura ma długość 166 km i kończy swój bieg w Wiśle. Źródło wypływa w rezerwacie Łagiewniki.
Mówi się, że w tych lasach w XI wieku żyła osada gdzie wytwarzano łągwie (drewniane i skórzane naczynia).
Same Łagiewniki to 1200 ha lasu z czego 70 ha to rezerwat (grąd i świetlista dąbrowa). Cały ten obszar nosi nazwę Krajobrazowego Parku Wzniesień Łódzkich.

czwartek, 31 marca 2022

Zbiornik Zgierska.

Zbiornik wodny mieścił się tu odkąd pamiętam, lecz teren nie był zagospodarowany i nie kusił pomysłem spaceru. Jednakże nowe inicjatywy ruszyły tutaj z kopyta, a zaczęło się od nietuzinkowego projektu na blok mieszkalnych w kształcie statku.
    Jeśli mówić o osiedlach bloków, trudno jest pięknie malować słowem, a jeszcze trudniej zachwycić czytelnika opisem "blokowiska". Ale jednak jest to miejsce nie tak szare i nie tak smętne jak większość dobrze znanych nam osiedli.

czwartek, 24 marca 2022

Stawy Stefańskiego, dalej wzdłuż Neru i na koniec Ruda-Popioły (drewniane wille).

Wycieczka z końca lutego br.

Stawy Stefańskiego

Obecnie jeszcze nie są zapełnione wodą, ale widać ich rekreacyjny potencjał. Na jednym jego brzegu stoją na stałe drewniane leżaki do opalania się. Plaża w sezonie zapełni się Łodzianami w strojach kąpielowych.

Staw ma 11,4 ha powierzchni. Jest to poszerzone koryto rzeki Ner. Ostnieje od bardzo dawna, niegdyś jako część włości folwarku Ruda. Po I Wojnie kupił go pan Aleksander Stefański, stąd nazwa.
    Prawdziwe rewolucje nastały w czasach XX wieku, dokładnie w 1949 roku. Pogłębiono staw usypując nieopodal górkę, a stajnie folwarczne przerobiono w szatnie dla korzystających z kąpieliska.

Nieopodal istnieje drugi staw, z którego nie spuszcza się wody. Jest to osadnik, czyli naturalny staw do klarowania wody ze źródeł, przez powolne przepuszczanie jej przez taki zbiornik, inaczej klarownik. Jest zarybiony.

2,5 km długości
165 m szerokości
od 1 m do 4 m głębokości

Zbiornik okalają stare, wielkie drzewa. Najwięcej rośnie tu olch czarnych (ten gatunek dorasta do 30 m), nie brak równie wysokich białych wierzb dla kontrastu (przynajmniej w nazwie) i wierzba złota zwisająca. Żyje tu kilka pomników przyrody.
    Warto będzie przyjrzeć się im w lecie.


Ner.