"Trójkąt Łódzki" – Nieoczywiste zakamarki miasta | #redman
Kolejny intrygujący spacer odbył się pierwszego dnia wiosny, co zostało zaakcentowane przez słoneczną pogodę. Znaleźliśmy pierwsze forsycje, zobaczyliśmy całe mnóstwo kontrastowych zakamarków miasta, o których większość rodowitych Łodzian nie ma pojęcia. Usłyszeliśmy historie i rozmaite anegdotki, a wszystko w czasie tłustych 3 godzin. Nie było nudy, nie było szemrania uczestników, że za długo to trwa. Raczej ciekawość pchała wciąż na przód, a na koniec padły od razu pytania o kolejne spacery.
Potem człowiek przyzwyczaja się do mocno zaskakujących spacerów Redman'a, a potem na innych się nudzi, bo są raczej sztampowe... ;)
Łódź Nieoczywista – spacer autorski | najlepiej doświadczyć osobiście, wniknąć w tkankę miasta organoleptycznie i zobaczyć każdy jej zakątek własnymi oczami, więc w ogóle tego posta nie czytajcie, to nie ma sensu, on nie odda klimatu tego oprowadzania. Łapcie ten adres i czekajcie na zapowiedzi kolejnych spacerów!
Zaznaczam, że na filmie zobaczycie znacznie więcej, bo zdjęć tym razem poskąpiłam.
Krótka relacja filmowa:
Bardzo zwięźle o niektórych miejscach z tej wędrówki:
Łódź jest pełna kontrastów. Pamiętam Łódź z lat swojego dzieciństwa, była szara i tylko szara. Dziś ta strefa nadal istnieje, ale przełamują ją nowoczesne budynki, rewitalizacje starych i ogólny klimat podwórek, który nie jest już tak – kolokwialnie mówiąc – dziadowski jak onegdaj był. W latach swojej młodości, nie mogłabym wejść bez konsekwencji w podwórze, zwłaszcza z aparatem fotograficznym.
Pamiętam gdy pierwszy raz jechałam ruchomymi schodami, dla dzieciaka to była atrakcja na równi z lunaparkiem. Pierwsze ruchome schody w Łodzi znajdowały się w ówczesnym (dziś już nieistniejącym) domu towarowym: „Central”, w którym pracowała moja babcia.
Wspominam o tym, bo również obok dawnego Centralu przemierzał szlak spaceru.
Pamiętam podwórka Łodzi, kamienicę w której mieszkałam z rodzicami i tę, w której mieszkała rodzina. Obdrapane ściany klatki schodowej tej drugiej, to kompletne przeciwieństw nowoczesnej, wypełnionej światłem, bieluśkiej zabudowy po drugiej stronie ulicy. W trakcie mojego dorastania pojawiały się te kontrasty i uderzały we mnie.
Wracając do budynku Centrala, gdybym tu przez lata nie bywała, dziś na spacerze nie poznałabym tego miejsca. Budynek chyba zmalał, a może to ja dorosłam?
Łódź jest miastem kontrastów, ale kontrasty mogą też być złe. Szarość nie zaciera się tak całkiem i wcale nie znika szybko. Wchodzimy na ciche podwórze pośród brudnych ścian, gdzie na tle nowoczesnego biurowca stoją śmietniki i drewniana przybudówka zadaszająca klatkę schodową prowadzącą do mieszkania.
Piotrkowska 292 Kamienica "Pod Góralem"
Kamienica powstała w roku 1910, wedle projektu Leona Lubotynowicza. Inicjatorem jej budowy był Jan Witold Starowicz.
Starowicz był dyrektorem łódzkich zakładów "Leonhardt, Woelker i Girbardt". Ponad to wiadomo, że bardzo lubił Zakopane i góralską architekturę, stąd właśnie akcenty spod samiuśkich Tater, a było ich znacznie więcej. Dziś możemy oglądać posążek górala w fasadzie kamienicy, którego autorem był Władysław Czapliński. Ciekawostką jest, że w niniejszej kamienicy w roku 1914 powstał pierwszy sklep spółdzielczy należący do Stowarzyszenia Spożywców.
Górskie pejzaże w sieni kamienicy.
Stara wozownia, zdaje się, przekształcona na mieszkanie.
Od dyrektora firmy, do samej firmy. Mieszkał stosunkowo blisko swojej pracy.
Rzgowska 17a
Fabryka Wyrobów Włókienniczych Leonhardt, Woelker i Girbardt
Fabrykę założono w roku 1878, prekursorem był Saksończyk Ernst Leonhardt. W spółce byli: szwagier Wilhelm Woelker oraz Hilamar Girbadt.
W roku 1905 działalność pod szyldem Towarzystwa Akcyjnego Sukiennej Manufaktury.
Podczas wybuchu drugiej wojny, hitlerowscy prowadzili tu fabrykę "Promotor", wytwarzającą silniki samolotowe. Mówi się o akcjach sabotażowych pracowników, ponoć jedna z nich została ujawniona. Wszyscy, którzy brali udział w sabotażu, zostali zabici w murach tejże fabryki.
Już po wojnie w tych murach umieszczono oddział Państwowych Zakładów Przemysłu Wełnianego Nr 6.
W roku 1952 Łódzkie Zakłady Przemysłu Wełnianego Nr 13, a 18 lat później Przędzalnia Czesankowa Arelan.
Fabryka Braci Stolarow
Rzgowska 26/28
Od początku teren był własnością niemieckiego przemysłowca Ludwika Huffera, lecz z powodu jego problemów finansowych, cały zakład został zajęty przez firmę handlową Rosjanina Włodzimierza Stolarowa. Fabrykanckie włości zostały rozbudowane, powstały dodatkowo apteka, kasa chorych, oraz szkoła dla dzieci pracowników.
W roku 1914 Stolarow opuścił Polskę, a fabrykę upaństwowiono.
W roku 1920 przybył do Łodzi Aleksander Stolarow. Wystarał się o polskie obywatelstwo i 3 lata później był już właścicielem niniejszej fabryki.
Utworzył spółkę wraz z Edwardem Hufferem, zakłady odtąd nazywały się: "Fabryka Wyrobów Bawełnianych W. Stolarow i S-ka".
Po II wojnie fabrykę upaństwowiono, zakład Stolarowa połączono z Przemysłem Włókienniczym Bracii Zajbert S.A., i powstały Państwowe Zakłady Przemysłu Bawełnianego Nr 17.
Aktualnie oglądamy mury fabryki po rewitalizacji.
Kamienica z trójkątną klatką schodową
Street Art | zdjęcie przy okazji, tam nie wchodziliśmy
Miejska Przychodnia "Lecznicza"
Budynek powstały w latach 1929-1930 wedle planów Stefana Krasowskiego. Ma ciekawą formę, bowiem jest zbudowany na planie litery A.
W czasie II wojny był tu niemiecki szpital, a już po wojnie, przychodnia lekarska, która istnieje aż po dziś dzień.
Poniżej parteru mieści się basen pływacki.
W drugiej połowie XX wieku obiekt ten wpisano do rejestru zabytków.
Dawne kino "Sfinks" potem "Orion" potem "Colloseum"), ul.Rzgowska 74 Więcej o dawnych kinach w Łodzi ➤szlakiem dawnych łódzkich kin
Dawne zakłady Chemiczne ORGANIKA S.A.
Jedynym śladem jest samotna wieża ciśnień, która z zewnątrz nie przyciąga zbytniej uwagi, ale w środku stalowa konstrukcja przypadła mi do gustu.
Byłam tam dawno temu, więc dodam zdjęcia:
A tu widoczki z wieży, niespecjalne moim zdaniem:
Modernistyczne Osiedle ZUS
7 ha między ulicami: Bednarską, Unicką, Sanocką i Dygasińskiego. Powstało w latach 1930-1932 z przeznaczeniem dla łódzkich pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Plany architektoniczne: Jan Kukulski z Biura Projektów ZUS w Warszawie, zaś kierownikiem budowy był architekt Franciszek Karpiński, a także Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjno-Budowlanych "Paweł Holc i S-ka" z Warszawy.
7 budynków, jeden z nich z wieżą ciśnień, 514 mieszkań z własnym dostępem do wody.
W czasie II wojny mieszkańcy zostali wysiedleni.
To tylko fragment, który nie wykazuje nietypowości osiedla, zapraszam do filmu, ostatnie ujęcia.
Dawn. Stare Osiedle | domy w stylu dworkowym i modernistyczny blok
przy ul. Lokatorskiej i Łącznej
1) Architektura domów jest spójna. Spadziste wysokie dachy z czerwoną karpiówką, mansardy, ozdobne gzymsy, arkady z kolumnami.
2) Modernistyczny blok wedle projektu Wacława Kowalewskiego, ukończony w roku 1936.
Przeszklone klatki schodowe, duże okna ze szprosami i balkony z ażurowymi balustradami. Pełne światła mieszkania i korytarze.
Osiedle powstałe w latach 1925-1932, cały obszar jest wpisany do rejestru zabytków (z wyjątkiem bloku przy ul. Łącznej).
Towarzystwo Spółdzielcze „Lokator”, którego początek miał miejsce w roku 1915 to jedna z najstarszych w Polsce i najstarsza w Łodzi spółdzielnia mieszkaniowa.
W roku 1925 rozpoczęto budowę tutejszych domów (dawniej była to ulica Koeniga).
Jako pierwsze stanęły 3 budynki wedle projektu Adolfa Goldberga (wzdłuż Lokatorskiej). Następne stanęły przy Sejmowej. Ostatni etap to modernistyczny blok wzdłuż ul. Łącznej.
Pierwotnie czynsze w tych mieszkaniach były bardzo wysokie, zamieszkiwali je głównie nauczyciele.
Domy posiadały przyłączenia kanalizacyjne, wodociągowe, gazowe i elektryczne, również studnię. Każdy dom z osobna posiadał mechaniczną pralnię, suszarnię i magiel.
Blisko było przedszkole, świetlica i sklep spółdzielczy, a dla kultury otworzono klub towarzyski. Nie zapomniano o aktywnościach fizycznych. W sąsiedztwie znajdowały się: boisko do gry w siatkówkę i koszykówkę, kort tenisowy, ogródek jordanowski, tor saneczkowy i ślizgawka dla dzieci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz