niedziela, 3 maja 2026

Zachód słońca nad Łodzią.

Ciepłe uczucia wlały się w moje serce, kiedy na niebie zaczęły tańcować te ostatnie iskry słońca. Pomarańcz i fiolet, ciepłe światło i czarne kontury sylwetek budynków. Ten dostojny czas sprawił, że na moment zapomniałam o świecie.
To był krótki reset i odpoczynek dla ducha.

Fotografowanie miasta może być czymś więcej, własnym odpoczynkiem. Wspaniałym czasem, który budzi uśmiech i najprostszym szczęściem.