Narutowicza nr 60
Collegium Anatomicum | Dawne Schronisko dla Starców i Kalek Łódzkiego Chrześcijańskiego Towarzystwa Dobroczynności.
W roku 1875 powołano Chrześcijańskie Towarzystwo Dobroczynności.
Działali kilkanaście lat niosąc pomoc mieszkańcom miasta. Na mocy umowy z magistratem, otrzymali plac pod budowę schroniska.
Za czasów wojny z Niemcami, budynek został przejęty. W części budynku powstał schron, a sam budynek został uszkodzony.
Po wojnie gmach przekazano Uniwersytetowi Łódzkiemu.
W roku 1950 utworzono Akademię Medyczną, (później Uniwersytet). W ten sposób powstało "Collegium Anatomicum".
Projekt budowy podpisał Franciszek Chełmiński. Wykonawcą był najprawdopodobniej Otto Gehlig.
Budowa trwała w latach 1894–1896, otwarcie nastąpiło w roku 1897.
Czterokondygnacyjny gmach posiadał gazowe oświetlenie, wodociąg, kuchnię i jadalnię.
Były dostępne dwie kaplice: ewangelicka i katolicka.
Zanim pojawił się napis "Collegium Anatomicum, widniał tu inny, również łaciński: "Res sacra miser" czyli Miłosierdzie rzeczą świętą.
Architektura:
W elewacji frontowej boczne ryzality, zaś w samym środku pseudoryzalit.
Pozostałe elewacje zakończono skromnymi pseudoryzalitami.
Układ poziomy - kondygnacje budynku różnią się od siebie.
– Pierwsza boniowana.
– Kolejna dwubarwna, widoczna czerwona cegła.
– Ostatnie piętra ceglane.
Okna na drugim piętrze z łukami arkadowymi. Na trzecim okna w formie neoromańskich biforiów.
– Główne wejście pięknie wyeksponowane neoromańskim portalem i rozetą.
Gmach ten spodziewa się kompleksowej rewitalizacji. Powstanie w nim Centrum Inicjatyw Prozdrowotnych i Społecznych, mające na celu stworzyć miejsce edukacji, aktywizacji i integracji lokalnej społeczności.
Zostanie też odmieniona infrastruktura wokół budynku, na pewno pojawi się więcej zieleni.
Remont ma się rozpocząć już niebawem, a potrwać ma do końca przyszłego roku.









































Już z zewnątrz skojarzył mi się ze szpitalem.
OdpowiedzUsuńTe solidne piwnice dobre na schrony!
Tam było prosektorium.
Usuńboniowanie... niby łatwe słowo, ale musiałem poguglać, a wtedy mi wyszło trudniej... a niby robiłem kiedyś w budowlance... ale to był tylko epizod, choć nie powiem, bardzo ciekawy... przy okazji obejrzałem wtedy schrony po warszawskim Szpitalem Bielańskim... stale w gotowości, choć niektóre wejścia, korytarze używane jako magazyny...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Prawie każda kamienica ma boniowanie na parterze, więc w prawie każdym poście używałam tego słowa. Raczej współcześnie już się tego nie używa w architekturze.
UsuńSchrony to często bywały, ale właśnie zagracone i już dawno nie nadają się do spełniania swojej funkcji.
Trochę ładne, więcej brzydkie...
OdpowiedzUsuńIdzie w remont.
Usuń