Zima. Jedna z czterech pór roku, najzimniejsza i najciemniejsza. Rośliny oraz większość zwierząt przechodzą w stan letargu.
Jesień. Dzień staje się coraz krótszy, częściej pada, rośliny nabierają ekstra kolorów, zwierzęta gromadzą zapasy na zimę.
Obie pory roku są znienawidzone i uznawane za dość depresyjne. Wiążą się powszechnie z uczuciami nostalgii i smutku.
Julian Tuwim pięknie napisał o jesieni w swoim wierszu "Wspomnienie": „Mimozami jesień się zaczyna, złotawa, krucha i miła”.
A na moich fotografiach jesień zawsze jest kolorowa, miła dla oczu i mam nadzieję, że pozytywna w odbiorze. Bo taka jest dla mnie, głęboko w sercu schowana, od lat piękna cała, czy to w słońcu czy we dnie dżdżyste, zawsze jesienią w twórczym korcu pełnym natchnień fotograficznych. ;)
Nie leżałam pod kocem jesienią pachnącą cynamonem. Spacerowałam zatopiona w jesieni i jesienią otumaniona z lekka, zauroczona urodą jej ostatnich dni. Mimo iż skąpał ją chłód i deszcz, uważam, że właśnie wtedy najlepiej widać studnię kolorów.
Było błoto, owszem. Gałęzie stawały się nagie, hulał wiatr, a mnie się to podoba. Mam chyba jakiś pierwotny stosunek do jesieni...
Jednakże w tym roku wyjątkowo mało krążyłam za dobrymi kadrami, więc stricte jesiennych zdjęć, nie jest aż tak wiele. Wiąże się to z nowym obowiązkiem jaki mi doszedł na najbliższe lata, który będzie mnie absorbował od jesieni każdego roku. Dlatego tegoroczna galeria jesienna, będzie wyjątkowo skromna.
Jednakże mam nadzieję wszystko lepiej ogarnąć i za rok cieszyć się jesiennością jeszcze mocniej.
Barwna jesień co roku mości się urokliwie w krajobrazie polskim.
Jesienią ja również widzę pewne wady. Dzień wcześniej chyli się ku końcowi, po zmroku raczej zdjęcia klatek schodowych nie mają sensu ;) i zrobiło się dosyć wietrznie, co utrudnia, a czasem nawet uniemożliwia nocne wojaże ze statywem.
Jednakże więcej widzę zalet. Natura mocno wybarwiona staje się piękną ozdobą świata. Zew szwendacza wzywa, aby szukać zachwytów i zatrzymywać je w kadrach.




























Bardzo ciekawe zdjęcia, prawdziwie jesienne, ale i budynki interesujące!
OdpowiedzUsuńkolekcję zebrałaś niezłą, tak skroluję, skroluję i nie wiem na czym porządnie odlecieć... siatka pająka po kwasie? /oklepane, co druga skinowska panienka ma to na łokciu/... tramwaj, który tak dynamicznie wyjeeeeżdza?... ławeczka? (ta pierwsza)... a może Zagłada Domu Usherów O Poranku?...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Tramwaj nie był taki dynamiczny, wlókł się raczej. A może chodzi Ci o zdjęcie niżej? To jest pociąg. Ten był dynamiczny.
Usuńnie, chodziło właśnie o tramwaj nad pociągiem... a dynamikę pewnie ja mu dośpiewałem... za drugim spojrzeniem zresztą, bo za pierwszym po prostu patrzyłem, za to za drugim włączyłem myślenie i się wzięło i wymyśliło... za to Rudej już nie dorabiałem dynamiki, bo Rude czasem tak mają, że wskoczą na pień drzewa i... i właśnie nic... przez malutką chwilę zajmują się logistyką dalszej trasy...
UsuńJa widziałam kadr wcześniej w rzeczywistości. Mam jakieś wspomnienie odnośnie. Ty interpretujesz obraz stały. To zawsze mnie ciekawi, jak ludzie widzą dany moment.
Usuń