poniedziałek, 16 lutego 2026

UNIONTEX | odwiedziny po roku.

Ostatnim razem pisałam o tych ruinach rok temu w kwietniu. Podałam wówczas wspaniałą wiadomość o odbudowie i pomyśle na przyjazne miejsce.
Przez ten rok obserwowałam jak panowie niemal każdego dnia dłubią w tych murach (pracowałam niedaleko, więc przejeżdżałam Kilińskiego regularnie).
Nim zmieniłam pracę, skończyli część frontu z wejściem. Później na długo straciłam obiekt z oczu.
Przyszła w końcu pora na to, by sprawdzić co w Uniontexie piszczy.



Tu opowiadałam historię obiektu
oraz pokazałam plany odbudowy ➛ "Dawna fabryka Scheiblerów"

Co się odmieniło?

Prace remontowe aktualnie dotknęły budynków w narożniku (Tymienieckiego i Kilińskiego). Jest to dawna portiernia. Wypiękniała także część elewacji frontalnej wraz z detalami i brama wjazdowa.
Co dalej zakładał plan? Odbudowę dalszych zrujnowanych fragmentów i kompleksowe odtwarzanie detali, również stalowe elementy, co krok po kroku obserwujemy.

Od ulicy Kilińskiego, zrewitalizowany fragment wygląda bardzo obiecująco.






W kilku słowach o papieżu.

XIX-wieczne czerwone mury po swej upadłości popadały w coraz większą ruinę. Na pewno nie pomógł pożar, który zniszczył jeden z ciekawszych obiektów na tym terenie, (żałuję, że jeszcze wtedy nie zajmowałam się wnikliwszą fotografią miasta, miałabym Wam co pokazać). Są to kwestie już nie do odzyskania.

Długo trwała "wojna" o sprawę odwiedzin papieża. Osobiście nie uważam za święte cokolwiek ów człowiek dotknął, dlatego nie wykazuję entuzjazmu co do planu utworzenia "Centrum Papieskiego", będącego miejscem pamięci jego odwiedzin (powstanie w budynku Nowej Tkalni). Ale... lepsze to, niż hipermarket, który miał tu powstać zamiast niniejszego kompleksu. (Przez krótki czas tę ziemię miał we władaniu właściciel sieci sklepów E. Leclerc).

P.S. Notabene, papież odwiedził tkalnię w miesiąc przed moimi narodzinami.













Prócz rewitalizacji wspomnianego narożnika w roku 2025 trwały zaawansowane prace rozbiórkowe i porządkowe, które miały prowadzić do uzyskania terenu na budowę sześciopiętrowego obiektu mieszkalnego.
Na tym około sześcio-hektarowym terenie, mają również powstać biura i gastronomia.

Przychodzi mi na myśl skojarzenie z Ogrodami Geyera. Czy słusznie?















Co dalej?

Poświęciłam czas na wyszukanie choćby cienia aktualnych informacji, niestety media na razie milczą, albo kiepski ze mnie Sherlock. Najświeższe artykuły pochodzą z wiosny minionego roku, czyli nic nowego w łódzkim gąszczu nowinek.
Choć na terenie od dłuższego czasu nic się nie dzieje, maszyny wciąż stoją i czekają na kolejne zadania. Tymczasem rozpoczął się kolejny rok, a data ukończenia rewitalizacji nadal nie jest znana.


Plan w wersji komputerowej | urbanity.pl



14 komentarzy:

  1. Jest wielki potencjał, aż żal, że tak to stoi i nadal niszczeje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież napisałam, że jest w trakcie rewitalizacji, pokazałam nawet wizualizacje końcowe.

      Usuń
    2. Ale napisałaś też, ze nic się nie dzieje i końca nie widać, a budowli to nie pomaga...

      Usuń
    3. Podejrzewam, że mróz nie pozwala kontynuować, nie panikowałabym. Maszyny stoją, lampki na budowie są zapalone.

      Usuń
    4. To jest nadzieja, a zapowiada się ciekawie.

      Usuń
  2. Niektóre decyzje urzędnicze niestety dojrzewają bardzo długo, może jeszcze jest nadzieja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszyny stoją, pewnie tak jak zazwyczaj - coś musi poleżeć w urzędzie, tak jak mówisz.

      Usuń
  3. coś tam się ostatnio dzieje. Albo rozbierają albo uprzątają gruz po zawalonej części. Widziałem w ubiegłym tygodniu. Adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na budowie jeszcze na pewno nie powiedzieli ostatniego słowa. A może to mała przerwa przez mrozy.

      Usuń
  4. słaby ze mnie fan, skoro nie pamiętam poprzednich wzmianek, ale to wszystko przez bogactwo materiału...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zawsze podlinkowuję artykuł, o którym mowa.

      Usuń
    2. toć wiem, widzę... bez tego w sumie też bym sobie poradził, bo bym sam znalazł... nie zmienia to jednak pewnego faktu, że coś powinienem pamiętać :D

      Usuń
  5. Polscy katolicy czczą JP II i innych ludzi bardziej niż Boga. Czy aby przypadkiem nie jest to bałwochwalstwo?

    OdpowiedzUsuń