Lubię fotografie geometryczne. Moja uwaga skupia się na liniach, na kwadraturze najchętniej, na kątach. To symetryczna forma przedstawienia tego, co dobrze znane, ale nagle z powodu ograniczonego kadru, inaczej na to spoglądamy.
Dla mnie personalnie, fotografia geometryczna ma swoistą rytmikę oraz abstrakcję. Zamienia to architekturę w kompozycję.
Przy architekturze, to jest dosłownie naturalne środowisko dla tego typu fotografii. Np. wieżowce – wyczarować geometryczne zdjęcia – tutaj nie sztuka.
Spiralne klatki schodowe jak tu, ale trzeba wiedzieć gdzie one są. ;)
Niektóre fasady – zwłaszcza w modernizmie, to jest geometryczna poezja!
Stalowe mosty i pionowe osie w fasadach, kadrowanie aż się samo tworzy w zamkniętych liniach.
![]() |
| Przy okazji zwracam uwagę na również geometryczną stolarkę drzwiową. :) |
![]() |
| Tą starszą, bo ta nowa ma już obłości. |
Do tego dochodzi minimalizm. W fotografii jak i w życiu, doceniam minimalizm. W podróży potrafię skompresować się do jednego niedużego plecaka, a w domu nie gromadzę bibelotów.
Tak samo w fotografii minimalistycznej w ciasnym okienku zdjęcia mieści się aglomerat figur geometrycznych.
Ten adres pokazał mi #redman.
Dziś pokazuję Wam symetryczną klatkę schodową. Żartobliwie mawiam, że to klatka o architekturze kwadratury koła. ;) W końcu to też spirala.
I przy okazji historycznie – jest to pierwsza skanalizowana kamienica w Łodzi.
Gdańska 106
Niegdyś ulica Długa, krzyżująca się w szosą Milscha, wszak jest to kamienica narożnikowa.
Kamienica, która była pierwszą w Łodzi, podłączoną do miejskiej kanalizacji. Długie lata Łódź płynęła rynsztokiem – a po zakończeniu prac kanalizacyjnych – nastąpiły kolejne długie lata walki z właścicielami kamienic, którzy nie byli skorzy, aby inwestować w podłączenia.
Zmusiło ich do tego rozporządzenie Wojewody Łódzkiego, aby kamienice stojące przy skanalizowanych ulicach, obowiązkowo były podłączone na koszt ich właścicieli.
Niniejsza kamienica jako pierwsza w Łodzi została podłączona w roku 1927.
Cóż tu się działo wcześniej?
W roku 1891 mniej znany przemysłowiec Wilhelm Thiede wystawił pod tym adresem murowany, piętrowy dom.
Projekt budowy sporządził inżynier Aleksy Mitropolski.
Siedem lat później dobudowano piętrową oficynę oraz ustępy, a autorem tego był architekt Adolf Zeligson.
Dalsze lata nie są mi znane, gdyż korzystam wyłącznie z Internetu, który – jak wiecie – należy traktować z przymrużeniem i dobrze weryfikować dane.
Czy dom został wyburzony na poczet niniejszej budowy, czy też stary obiekt tak rozbudowano?
Może kiedyś pojawią się odpowiednie opracowania z tym adresem.










Fotografia geometryczna—bardzo ciekawa, super zdjęcia. Kiedyś czytałem książkę jednego z najlepszych fotografów światowych i pisał o niej. Często używał różnych obiektywów (a miał ich dziesiątki, tak jak aparatów) w zależności od kształtów takich obiektów i pokazywał, jakie można osiągnąć bardzo interesujące i niezwykłe efekty. Wychodziły rzeczywiście przepiękne ujęcia.
OdpowiedzUsuńJa pamiętam powojenne budynki ze spiralnymi klatkami schodowymi.
Czytałem, że przeciw kanalizacji m.in. występowali woziwodowie, bo oznaczała koniec ich biznesu. Podobnie, jak właściciele promów byli przeciwko budowie mostów...😁
Nie zapomnę też powiedzenia „idzie się”, które głośno wypowiadali idący w nocy nieoświetlonymi ulicami przechodnie, aby nikt nie wylał na nich z okna nieczystości—bo tak wówczas wyglądała „kanalizacja” w wielu miejscach.
„W fotografii jak i w życiu, doceniam minimalizm”.
Chętnie pobrałbym u Ciebie lekcje. Minimalistą niestety nie jestem, zabieram ze sobą masę rzeczy, z których często 80% nie używam. Jednakże co do aparatu fotograficznego, to coraz częściej nie zabieram swojego DSLR i szkieł, ale jedynie mały, kieszonkowy Canon SX730 HS, z 40x ‘optical zoom’. Dla moich potrzeb jest OK, ale zdaję sobie sprawę, że nie ma to jak SLR.
Pozdrawiam!
zapachniało Escherem... i żeby się streścić - lajk!...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Robisz może zdjęcia ludziom w takich okolicznościach? 😁 w sensie geometryczny obrazek, klatka od gory, na dole człowiek :D jak to pisze to głupio brzmi, ale zawsze mi się marzyło takie zdjęcie w jakiejś wspanialej kamienicy, ale nie wiem na ile wiadomo gdzie można wejść na luzie , a na ile to kwestia wyczekania i przyczajki
OdpowiedzUsuńSą też spacery przewodnickie po kamienicach, a to była właśnie taka okoliczność. Ja robiłam zdjęcie z góry, a kilkoro uczestników akurat cykało z dołu i się tak złapaliśmy na zdjęciach. Takie spacery prowadzi autor strony "łódź nieoczywista", spacery ogłasza na FB. W tym miesiącu akurat nie zapowiedział "poklatkowych" wędrówek, ale trzeba śledzić, na pewno niejeden jeszcze taki ogłosi.
UsuńZawsze podaję adresy kamienic, które fotografuję, więc trafisz jak po sznurku. ;)
A jak wejść? Jeśli nie z przewodnikiem, to zazwyczaj łut szczęścia, albo jak w moim przypadku, czasami dostaję zaproszenie.