piątek, 5 czerwca 2026

Pierwsza skanalizowana kamienica w Łodzi | przy okazji spiralnej klatki – o fotografii geometrycznej.

Lubię fotografie geometryczne. Moja uwaga skupia się na liniach, na kwadraturze najchętniej, na kątach. To symetryczna forma przedstawienia tego, co dobrze znane, ale nagle z powodu ograniczonego kadru, inaczej na to spoglądamy.
Dla mnie personalnie, fotografia geometryczna ma swoistą rytmikę oraz abstrakcję. Zamienia to architekturę w kompozycję.



Przy architekturze, to jest dosłownie naturalne środowisko dla tego typu fotografii. Np. wieżowce – wyczarować geometryczne zdjęcia – tutaj nie sztuka.
Spiralne klatki schodowe jak tu, ale trzeba wiedzieć gdzie one są. ;)
Niektóre fasady – zwłaszcza w modernizmie, to jest geometryczna poezja!
Stalowe mosty i pionowe osie w fasadach, kadrowanie aż się samo tworzy w zamkniętych liniach.



Przy okazji zwracam uwagę
na również geometryczną
stolarkę drzwiową. :)

Tą starszą, bo ta nowa
ma już obłości.


Do tego dochodzi minimalizm. W fotografii jak i w życiu, doceniam minimalizm. W podróży potrafię skompresować się do jednego niedużego plecaka, a w domu nie gromadzę bibelotów.
Tak samo w fotografii minimalistycznej w ciasnym okienku zdjęcia mieści się aglomerat figur geometrycznych.


Ten adres pokazał mi #redman.


Dziś pokazuję Wam symetryczną klatkę schodową. Żartobliwie mawiam, że to klatka o architekturze kwadratury koła. ;) W końcu to też spirala.

I przy okazji historycznie – jest to pierwsza skanalizowana kamienica w Łodzi.


Gdańska 106
Niegdyś ulica Długa, krzyżująca się w szosą Milscha, wszak jest to kamienica narożnikowa.

Kamienica, która była pierwszą w Łodzi, podłączoną do miejskiej kanalizacji. Długie lata Łódź płynęła rynsztokiem – a po zakończeniu prac kanalizacyjnych – nastąpiły kolejne długie lata walki z właścicielami kamienic, którzy nie byli skorzy, aby inwestować w podłączenia.
Zmusiło ich do tego rozporządzenie Wojewody Łódzkiego, aby kamienice stojące przy skanalizowanych ulicach, obowiązkowo były podłączone na koszt ich właścicieli.

Niniejsza kamienica jako pierwsza w Łodzi została podłączona w roku 1927.


Cóż tu się działo wcześniej?

W roku 1891 mniej znany przemysłowiec Wilhelm Thiede wystawił pod tym adresem murowany, piętrowy dom.
Projekt budowy sporządził inżynier Aleksy Mitropolski.
Siedem lat później dobudowano piętrową oficynę oraz ustępy, a autorem tego był architekt Adolf Zeligson.

Dalsze lata nie są mi znane, gdyż korzystam wyłącznie z Internetu, który – jak wiecie – należy traktować z przymrużeniem i dobrze weryfikować dane.
Czy dom został wyburzony na poczet niniejszej budowy, czy też stary obiekt tak rozbudowano?
Może kiedyś pojawią się odpowiednie opracowania z tym adresem.


Mała zapowiedź: niedługo wejdziemy w geometrię idealną.
Pokażę Wam jeden z moich ulubionych wieżowców w Łodzi. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz