To historyczna perełka Łodzi, zdecydowanie jeden z tych obiektów, które warto zobaczyć, będąc w naszym mieście. Najstarszy łódzki kościół, oraz jedyny zachowany budynek z czasów Łodzi rolniczej.
Ten drewniany obiekt został zbudowany w roku 1765.
Przeniesiony został na ulicę Ogrodową 22 w roku 1888. Na początku XX wieku został nieco rozbudowany.
Jest to parafia rzymskokatolicka.
Kościół powstał z bali modrzewiowych, jest pięknie oszalowany, a w środku mamy tynk. Pomówmy zatem o wnętrzu.
Styl klasycyzmu z barokową nutką. Ołtarz główny i dwa boczne w stylu renesansowym.
Pierwotnie kościół stał na Placu Kościelnym. Co jest tam teraz? Zajrzyjcie do galerii ⏩Plac Kościelny – najstarsza część Łodzi.
Dlaczego kościół przeniesiono? Był mniejszy niż widzimy go obecnie. Zalecono więc przebudowę i wydłużono go o dobre 30 metrów. Upłynęło trochę czasu, gdy na powrót zaczęto spekulować o rozmiarze świątyni. Wierni nie mieścili się w środku. Podjęto więc ostateczną decyzję o budowie nowego kościoła.
Proboszcz, ks. Jan Siemiec miał w swoim sercu drewniany kościółek i zdecydował, by przenieść obiekt na pierwszy w Łodzi cmentarz katolicki. Jest on już nieczynny (od 1852 roku). Na pamiątkę po nim pozostał tylko katafalk przed bramą i jest to prawdopodobnie najstarsza rzecz w mieście.
Budynek przenieśli robotnicy fabryki Poznańskiego. Istnieje nawet legenda o tym, iż przenoszenie trwało zaledwie jeden dzień.
Kościół w późniejszym czasie przebudowano, trochę powiększono, a stary cmentarz właśnie wtedy zamieniono w park.
Ufundowano nowe organy, wyremontowano dzwonnicę i umieszczono nowe dzwony. Pierwsze bowiem, zostały skradzione przez Niemców.
Dzwonnica jest murowana, tylko obita drewnem. Nowe dzwony spiżowe pochodzą ze Śląska.
Zabudowa wokół:
jak na drewniany kościółek, to wnętrze, wystrój, aranżacja bogate, wręcz kontrastujące, jak na te kilka takich kościółków, do których zdarzało mi się turystycznie zajrzeć...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Otynkowanie i malowidła robią robotę.
UsuńDrewnianych kościołów coraz mniej, każdy teraz to perełka! Nawet dzwonnica wygląda ciekawie!
OdpowiedzUsuńTo prawda, w ogóle umiejscowienie jest niespotykane, bo wokół sama nowoczesna zabudowa i wielka manufaktura, wielki pałac też obok, a tu sobie za płoteczkiem taki kościółek i parczek.
UsuńWitaj już grudniowo
OdpowiedzUsuńPiękny kościół. To prawda tych drewnianych jest już niewiele. Warto je pokazywać, aby nie popadły w zapomnienie w tym nowoczesnym świecie dookoła.
Pozdrawiam ciepłem pierwszej adwentowej świecy
Dosłownie, trafiłaś w dziesiątkę. Dookoła tego kościółka jest bardzo nowocześnie.
UsuńDrewniany kościoły mają klimat, szczególnie, jeśli wystrój wewnętrzny jest spójny z charakterem bryły. Tu mi się to rozjeżdża, bo barok w środku budowli, która z zewnątrz nic wspólnego z barokiem nie ma. Jednak przez to jest to świątynia jeszcze bardziej ciekawa. No i o jej wartości poznawczej świadczą także jej losy; interesująca historia. Fajnie odkrywasz swoje miasto.
OdpowiedzUsuńTak, gdyby nie tynk i freski, byłoby spójnie, ale mimo wszystko wnętrze jest całkiem ładne, (pomimo katolickiego blichtru).
UsuńOdkrywam od bardzo dawna, ale dopiero teraz na petardzie. Poznałam odpowiednich ludzi, którzy uczą mnie jak poznawać je bardziej. W końcu urodziłam się w Łodzi i nie licząc lat, które przemieszkałam za granicą, powinnam już je znać jak własną kieszeń, a tak nie jest. Eksploruję Łódź z namiętnością. I kocham to robić.
To nie jest perelka to jest brylant
OdpowiedzUsuńTo prawda. :)
Usuń