środa, 21 stycznia 2026

Włości Szepsów | Od Piotrkowskiej po Traugutta.

Rodzina miała w posiadaniu fabrykę Towarzystwa Akcyjnego „S. Szeps i S-ka" w Zduńskiej Woli, a także trzykondygnacyjną przędzalnię przy Rewolucji 68/70 w Łodzi.
Dziś po tej drugiej nie ma już śladu, gdyż doszczętnie spłonęła. Aktualnie w jej miejscu stoi nowoczesny apartamentowiec.

Na koniec dodaję mały bonusik niezwiązany z tą rodziną. Miła sąsiadka, kamienica stojąca w ciągu przy ulicy Traugutta, broniąca się przed utratą uwagi interesującym wnętrzem.
Jedna zwarta linia przestrzeni ulicznej, w której zabudowa różni się pod kolejnymi numerami poziomami wdzięku. 


Piotrkowska 70

Neobarokowa wyrazista kamienica narożna z klinkierową cegłą oraz z jasnymi, tynkowanymi elementami z pewnością przykuwa uwagę, mimo iż w pierzei tej ulicy, nie jest łatwo się wyróżnić.

Detal architektoniczny łódzkich kamienic, historia w połączeniu z ciekawostkami rodzin, które je dawniej zamieszkiwały, prowadzą nas przez wieki jak czytane książki.
Opowieści o kamienicach niosą ze sobą często obrazy, które możemy oglądać w filmach kostiumowych. A jeszcze większą ciekawość budzą niespodziewanej urody wnętrza, co razem daje niepowtarzalny klimat poznawania historii Łodzi.

Dla mnie osobiście zawsze jest to fascynująca przygoda, nigdy nie wiem co zastanę w środku. Kamienice potrafią zaskakiwać.


W fasadzie zobaczymy centralny, dwukondygnacyjny wykusz, zdobne balkony, attykę i trzy fantazyjne szczyty.
Na ostatnim piętrze okna okolone w aediculae (edykuły), czyli coś na kształt kapliczny.
Koliste zwieńczenie na wolutowych konsolach, zdobne tarczami herbowymi i dekoracjami roślinnymi.

polska-org.pl | Rok 1940

polska-org.pl | Lata 1962-1964 | autor: Lucjan Święcki | samochód: Opel Rekord P2




Przed rodziną Szepsów, właścicielem posesji był Juliusz Schäfer, który prowadził farbiarnię. Nabył ją roku 1862, ale tą posesją był drewniany dom z dachówką.
I to właśnie Schäfer zbudował murowaną kamienicę, lecz była ona jednopiętrowa.
Właścicielem był dość krótko.



W latach osiemdziesiątych XIX w., nabyło kamienicę małżeństwo Suchera i Sury Szeps. W roku 1896 dobudowali drugie piętro, (architektem był Piotr Brukalski).
Ich własnością była również kamienica przy Traugutta 2.

W niniejszej kamienicy na parterze w narożniku widniał szyld polskojęzycznej gazety żydowskiej: „Głos Poranny". Działała tu jej administracja.

W latach trzydziestych XX wieku istniała tu cukiernia.

Pod tym adresem znajdowały się także gabinety lekarskie. Na ich drzwiach widniały znane i poważane nazwiska lekarzy i dentystów.

W roku 1960 powstała tzw. Poradnia Turystyki Górskiej.













Ostateczny swój wygląda kamienica uzyskała w XIX wieku.
Następnym jej właścicielem był tkacz Franciszek Józef Richter, który pojawił się w Łodzi w roku 1827, a przybył do nas z Czech.

Uruchomił ręczną produkcję tkanin wełnianych wyposażoną w 8 krosien. Był to budynek przy zbiegu ulic Ks. Skorupki 17/19 i Stefanowskiego (za Halą Sportową MOSiR).
Jeżeli macie chęć wybrać się tam, by zobaczyć tę jedną z najstarszych fabryk w Łodzi, sromotnie się zawiedziecie. Budynek w niczym już nie przypomina XIX wiecznej fabryki.














Podwórze 6 Sierpnia 1/3.





Traugutta 2

Ulica Traugutta to około 560 metrów, dawniej nazywanej ulicą Krótką, później Kurzestrasse (krótkaulica), a Traugutta stała się w roku 1920.
Podczas drugiej wojny nosiła miano Herbert Norkus Strasse (nazwisko często pojawiające się w niemieckiej propagandzie), później Strasse der 8 Armee, aż wreszcie w roku 1945 na powrót Traugutta.

W roku 1934 zmieniono nawierzchnię na kostkę kamienno-betonową. Trzy lata później wykonano betonową podbudowę i wylano asfalt – wówczas skanalizowano ten obszar.

Od roku 2015 na odcinku do Sienkiewicza, ulica Traugutta stała się woonerfem. To pomysł niderlandzki i właśnie od nich wzięła się ta nazwa. To po prostu rodzaj ulicy wspólnej dla pieszych, rowerzystów i samochodów, lecz zdecydowanie lepiej tu spacerować, niżeli jeździć.
Niektórzy twierdzą, że woonerfy powstają w Łodzi w celu skłonienia mieszkańców do niekorzystania z samochodów w centrum miasta. Taka urbanistyczna manipulacja.









Gazeta "Republika z 14 lutego 1927 roku donosi co następuje:

"Niezwykłe samobójstwo przy ul. Piotrkowskiej 70. Mendel Szeps oblał się naftą i zginął w płomieniach. Przyczyną samobójstwa jest utrata środków i środków do życia (...)"

Był to syn Sury i Suchera (52 lata), który po utracie urzędu dyrektora, wpadł w hazard.

„Express Wieczorny Ilustrowany” z 14 lutego 1927 r. pisał: (...)P. Mendel Szeps do wykonania strasznych zamiarów przystąpił z zupełnym spokojem. Onegdaj w nocy, wracając po raz ostatni w życiu do swojego mieszkania, wszczął rozmowę z dorożkarzami mającymi postój przy zbiegu ulic 6-go Sierpnia i Piotrkowskiej. Znali go dobrze. P. Mendel Szeps utykał na jedną nogę i często korzystał z ich usług. – Już wiecie nie będę waszym pasażerem – mówił – to moja ostatnia noc! Jutro rano odbiorę sobie życie!.. (…) P. Szeps pożegnał się również z nocnym stróżem, któremu wręczył dwa listy, adresowane do krewnych i polecił je oddać nazajutrz rano…”






















Traugutta 4


Nie jest związana z rodziną Szepsów, lecz dodaję tę ciekawą sąsiadkę.
Trzykondygnacyjna kamienica należała do małżeństwa: Pinkusa i Blimy Rajzly Groskopf.

Projekt sporządzony został przez architekta Gustawa Landau-Gutentegera.
Zastanawiające jest to, że nad bramą są inicjały M. R.

W roku 1895 kamienica uległa subtelnej przebudowie według projektu architekta Adolfa Zeligsona. Zmiany dotyczyły dwóch okien, miast których wstawiono drzwi sklepowe.

fotopolska.eu | lata 1940-1944
niska kamienica z lewej strony.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz