wtorek, 12 maja 2026

Willa Gustawa Schreera | Villa Quantum

W śnieżnobiałym płaszczyku przy ulicy Narutowicza stoi neorenesansowa willa łódzkiego przemysłowca. Przykuwa uwagę niebagatelną urodą, wlicza się w poczet najciekawszych budynków miasta, a zaprojektował ją nie byle kto, bo sam Gustaw Landau-Gutenteger – najsławniejszy architekt swoich czasów.

Villa Quantum

Narutowicza 48

Wystawiono ją w latach 1893-1894. Miejsce nieprzypadkowe, tradycyjnie właściciel chciał mieć oko na swoją fabrykę, której ceglane mury widzimy tuż obok, obecnie za płotem. Obie posesje oddziela parking, zaś pierwotnie przedzielał je ogród.
Gustaw Schreer prowadził przędzalnię wełny i niciarnię parową.

W roku 1889 wystawił 2-piętrową przędzalnię, kantor, stajnię oraz kotłownię. Willa stanęła pięć lat później co znamionuje napis w sieni na posadzce z datą: 1894, oraz "Salve" czyli "Witaj".



Za płotem dawna fabryka, widać także Cerkiew Prawosławna pw. św. Olgi przy Piramowicza.



Architektura

Czterokondygnacyjna rezydencja na planie litery L o boniowanym parterze, wraz z poddaszem i dachem ze świetlikiem.
Piętro to bardzo bogato zdobione piano-nobile. Piękne pilastry, półkolumny z głowicami korynckimi, kobiece głowy, kartusze, tralkowe balustrady, ornamenty z rozetami i palmami.
Balkon zawsze zwracał moją uwagę kiedy tamtędy przechodziłam. Podpierają go przepiękne wsporniki ozdobione po bokach lwimi głowami.













Krótka historia willi

Budynek był w rękach spadkobierców od roku 1920 (po śmierci Gustawa). Rodzina mieszkała tu aż do drugiej wojny.
Już po wojnie obiekt został upaństwowiony. Pod tym adresem otworzono Zakłady Remontu Maszyn Przemysłu Włókienniczego, co wpłynęło znacząco na zmiany we wnętrzach.

To były czasy, w których nie przejmowano się zabytkami oraz utrzymaniem historycznego wyglądu takich posesji. Remonty miały na celu dostosować wnętrza do potrzeb bez troszczenia się chociażby o jakość takich inwestycji.

Następnie zakotwiczyła tu siedziba Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Zaś po roku 1989 obiekt zajął ośrodek nauki języka francuskiego – Alliance Francaise i galeria AF.

Po tym okresie świetność willi przeminęła, stała się co najwyżej celem fanów urbexu.

Nastały czasy obecne i willa doczekała swojego renesansu, bowiem zaopiekował się nią prezes zarządu Grupy Brokerskiej Quantum, dając jej nowe życie.
Remont trwał około dwa lata we współpracy z konserwatorem zabytków. Odtworzono elewację, ale także drobiazgowo wyremontowano wyjątkowe wnętrza.
Willa jest ich siedzibą – dziś to Villa Quantum.

Ten remont zwyciężył w konkursie ,,Zabytek Dobrze Utrzymany”
organizowany przez Fundację Ulicy Piotrkowskiej.

Napis na posadzce.


Klatka schodowa

To zawsze moje must be w każdym fotografowanym obiekcie.
Oryginalna krata i co tu dużo mówić:  przepiękne lampy, które oczywiście działają!wiernie odwzorowane wedle starych fotografii.












Druga klatka schodowa:










Wnętrza

W biurach parkiety, płytki charakterystyczne dla schyłku XIX wieku. Drzwi z przeszkleniami dębowe przesuwane, sztukaterie na sufitach. Antyki nawiązujące do epoki oraz zabytkowe żyrandole.

Świetnie zachowane detale pozwoliły na doskonałe przedstawienie wyglądu willi z czasów życia Gustawa Schreera. Zadbano o każdy niuans, od kolorów, po takie drobiazgi jak tapicerki mebli.
Również stojące tam eksponaty, które przykuły moją uwagę, pochodzą z czasów fabrykanta.























Poznajecie Moniuszki 6/8? :) [KLIK]



Quale

A co się kryje w podziemiach willi? Budynek jest czterokondygnacyjny, ale brakuje jednego piętra, prawda? Otóż, jedna z kondygnacji jest na poziomie minus jeden.
W podziemiach Villi Quantum działa lokal gastronomiczny Quale o ciekawym wystroju, który mnie osobiście przywodził w pamięci obrazy lokali z filmów Hollywood. W końcu HollyŁódź, więc...
Ten wystrój ma przypominać dawną elegancję z pierwszych lat ubiegłego wieku.

Wielkomiejski charakter restauracji zlokalizowanej pośród wielkomiejskich kamienic? Brzmi świetnie!

Do dyspozycji goście mają trzy sale w eklektycznym stylu. Możliwy jest wynajem celem świętowania najważniejszych chwil, a można też wpaść ot tak.

Ciekawostką jest Whisky & Cigar Room. Intymna przestrzeń fine dining, obiecująca ciszę i dyskrecję. Wyselekcjonowane whisky z renomowanych destylarni świata, oraz ręcznie wyrabiane cygara.

Lokal wyróżnia się także posiadaniem bezpłatnego parkingu dla swoich gości, co w centrum miasta nie jest wcale oczywiste.










Biuro prezesa

To pomieszczenie zostawiłam na deser. Tu mamy przepiękny zdobiony kominek. Wyjątkowe są również szafki narożne, warto zwrócić uwagę na to, iż szyby w nich są półokrągłe.
Eleganckie wyposażenie również robi wrażenie. Pomieszczenie łączy w sobie prestiż, funkcjonalność i wysoki komfort pracy. Szlachetne materiały i przemyślana kolorystyka tworzą razem inspirujący klimat


















Narożna kamienica za tramwajem ➔ KLIK / pierwsza z wymienionych.






Tajemnicę tego zdjęcia znają tylko nieliczni. Zabieramy ją do grobu!

______________
Za takie doświadczenia kocham tę robotę. Serdecznie dziękuję za możliwość uwiecznienia tego wspaniałego miejsca na zdjęciach i jednako możliwość uchwycenia tej historii. Zyskałam niebagatelną pamiątkę. Czuję satysfakcję patrząc na te zdjęcia, to więcej niż zadowolenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz