Podwójna willa? Czemu nie. Na taki pomysł wpadł w roku 1887 Ludwik Meyer.
To czarowne miejsce stało się spektakularne dzięki nowemu inwestorowi, który zaplanował dla tego zabytku świetlaną przyszłość.
Przedstawiona tu dziś willa jest gotowa do wynajmu, są w niej przestrzenie biurowe oraz apartamenty. Zainteresowanych zapraszam do kontaktu:
Zaprojektował Hilary Majewski
W rzeczywistości są to dwie złączone rezydencje. Pierwsza w stylu renesansu francuskiego, druga renesansu włoskiego z modernistyczną nadbudową projektu Wiesława Lisowskiego, pochodzącą z okresu dwudziestolecia międzywojennego.
Pierwotnie obie wille powstały celem wynajmowania ich dla urzędników carskich.
Od roku 1937 nowym właścicielem stała się Izba Rzemieślnicza, od której – w roku 2017 – wykupił je obecny właściciel.
![]() |
| zdjęcie: fotopolska.eu | rok 1943 |
Dwie wille z łącznikiem, sienią wjazdową, a także z aneksami ogrodowymi, są po pieczołowitej rewitalizacji, która odbyła się pod okiem konserwatora zabytków.
Nowoczesny i funkcjonalny charakter, nie odebrał historycznego szlifu minionej epoki, a przestrzenie nie kojarzą się z surowym biurem, wręcz przeciwnie. Są przytulne w tonacji kolorów od brązu do bieli.
Co słychać po rewitalizacji?
Dziś wnętrza są unowocześnione i przeznaczone na przestrzenie biurowe oraz apartamenty na wynajem. Czy po takich zmianach, można jeszcze powiedzieć, że w tych murach jest duch historii? Zdecydowanie tak.
Dla kogoś kto lubi zawiesić oko na detalu, znajdzie ich tu mnóstwo.
To gustowne miejsce, w którym miło przebywać.
Kolejną klatkę schodową najlepiej zdefiniuję pisząc, że piękno tkwi w szczególe.
Elegancka forma przełamała czystą biel, a cień pięknie załamuje się na takich kształtach.
Nie uwierzycie – to jest sufit windy. Inwestorzy – uczcie się jak robić ładne plafony:
Kolejna rzecz, którą zauważyłam, to mnóstwo światła. Nawet pomieszczenia od strony podwórza zyskały dzięki wielu przeszkleniom.
![]() |
| Selfiak w brązowym lustrze, obowiązkowy. ;) |
![]() |
| A co w wykuszu? Wyobraźnia zawsze mi podpowiadała ciekawe rozwiązania. Albo wielki kwiat w donicy, albo małe biureczko z laptopem i nie przeszkadzać mi! |
![]() |
| Atrakcyjny widok na Moniuszki. |
![]() |
| Naprzeciw, po drugiej stronie ulicy stoi inny piękny budynek. |
![]() |
| Piękna barwa, dobra tonacja oświetlenia. Spójrzcie też na posadzkę. |
![]() |
| Widok z okna na kameralny ogród. |
![]() |
| A to i poniższe zdjęcie, wykonałam wiele dni temu przy zupełnie innej okazji. |
![]() |
| Taki układ wejściowy był oryginalnie. |
![]() |
| Oryginalna krata, oryginalnie wydzielone pomieszczenie. |
![]() |
| Wykończenie poddasza – dla mnie bomba! |
Dawny Pasaż Meyera
Ulica Moniuszki jest krótka, ma tylko 11 numerów, ale gdy tu przyjdziecie, odniesiecie wrażenie wejścia w bogate miejsce. I bardzo słusznie. Wrażenie to, wypielęgnował łódzki fabrykant Ludwik Meyer – twórca i pierwszy właściciel tego zakątka w Łodzi.
Dawny Pasaż Meyera powstał w drugiej połowie XIX wieku. Było to miejsce nader luksusowe, dlatego tutejsza zabudowa to nie byle jakiego standardu budynki.
Miały już oświetlenie elektryczne, linie telefoniczne, instalacje gazowe i były skanalizowane. Piękne ogrody willowe, a także przejazd wyłożony piaskowcem i drewnianą kostką, (celem wytłumienia hałasu kół powozów) to innowacja a zarazem pokaz najwyższej klasy życia.
Przebywała tu sama łódzka śmietanka.
Dopiero w pierwszej połowie XX wieku pasaż stał się ulicą imienia Stanisława Moniuszki. Tutejsza zabudowa została uznana za pomnik Historii, a ulicę przed laty zamieniono w woonerf.
Taka lokalizacja zdecydowanie podbija jakość niniejszego adresu.
_______________________
Serdecznie dziękuję za oprowadzenie po tym niebanalnym budynku.









































Och, mogę tylko żałować, że nie posiadam środków, by tam zamieszkać!
OdpowiedzUsuńAbsolutna rewelacja!!!
OdpowiedzUsuń