piątek, 23 października 2026

ZDUŃSKA WOLA | woj. łódzkie | cz. 1

Zduńska Wola to centrum województwa łódzkiego jak i również centralny obszar Polski. Znajduje się na historycznej ziemi sieradzkiej. W XI i XII wieku, ziemia ta, należała do kasztelni sieradzkiej.
Najstarsze zapiski o Zduńskiej Woli, datuje się na wiek XIV. Stosowano wówczas dwie przemienne nazwy, Zduny i Wola.


Miejscowość nie jest popularna turystycznie, ale postanowiłam sprawdzić, czy warto spędzić dzień w Zduńskiej Woli. Swój pakiet obiektów, które uważam za interesujące, pozwolę sobie podzielić na więcej części.


Fabryka Braci Pinczewskich

Fabryka powstała po pierwszej wojnie. "Przemysł Bawełniany i Półwełniany Bracia Pinczewscy". Znajdowała się tu tkalnia, oddział przygotowawczy i krochmalnia.

Działała tu jedna z największych sił mechanicznych w mieście., tj. 120 KM.
Obroty Braci sięgały blisko 2 milionów zł.

Przed pierwszą wojną działały tu dwie fabryki: Warszawiaka oraz Juliusza Krenza – jedna z największych fabryk przed pierwszą wojną.

Ciekawe jest, że Krenz w roku 1908, próbował spalić fabrykę celem wyłudzenia odszkodowania. Pożar jednakże ugaszono dosyć wcześnie i dzięki temu odkryto przyczynę. Znaleziono bowiem naczynia z naftą i benzyną.

Po wojnie Krenz już nie wznowił działalności. Fabrykę wydzierżawił Braciom Pik, a fabrykę Warszawiaka (część całego kompleksu, który dziś widzimy na zdjęciach) sprzedano Braciom Pinczewskim. Dziś na parterze obiektu mieści się restauracja „Secesja”.












BUDYNEK Z MALUNKAMI

W drugiej połowie XX wieku, znajdowała się tu poczta.



KOŚCIÓŁ CHRZEŚCIJAN BABTYSTÓW

Baptyści przybyli do Zduńskiej Woli w roku 1868. Budynek kościoła, wzniesiono W latach 1903-1903.


RATUSZ

Niegdyś stał tu zupełnie inny budynek, jednakże w roku 1940, został on zburzony.

Nowoczesny obiekt zyskał niedawno całkiem kreatywny element, bowiem we wrześniu, utworzono na wieży tryptyk Wojciecha Siudmaka „Odyseja Kosmicznych Katedr”.
Polecam obejrzeć go po zmroku.






KAMIENICZKI

Nie byłabym sobą, gdybym nie pobuszowała po kamienicach. A znalazłam wiele ciekawego. Oto przykład wraz z podwórzem i oficynami.

Na pierwszej klatce, spodobała mi się "fala" z drewnianej balustrady. Całkiem miły kadr. Nie brakło także innych smaczków, niech zdjęcia same opowiedzą.











Ta klatka jest dość ponura. Ciekawe dlaczego zamurowali okna doświetlające...




FEJKOWA KAMIENICA

Fasada imitująca kamienicę, zastąpiła nieładne ogrodzenie. Nie jest to więc żadna rewitalizacje w stylu pozostawienia zabytkowej fasady, do czego zapewne już jesteśmy przyzwyczajeni w Łodzi, lecz nowo-wybudowany twór.
Jestem za reaktywacją pomysłu o ogródku.



Rewers.


MIĘSNY

Szadkowska 21

Historia z prawdziwego życia.

W pierwszej połowie XX wieku, znajdował się na parterze sklep mięsny.
Otrzymałam stare zdjęcie z jego wnętrza - od Łodzian związanych z dawnymi lokatorami, więzami rodzinnymi.

Dziękuję serdecznie za udostępnienie.










BAZYLIKA MNIEJSZA
pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Budowla wzniesiona w latach 1872 – 1883. Natomiast pierwsza parafia w Zduńskiej Woli, została zapoczątkowana około 260 lat temu.

Eklektyczne wnętrze, marmurowy ołtarz i Matka Boska Anielska (przy samym sklepieniu), zaś niżej, kopia obrazu Bartłomieja Strobla, która przedstawia moment wzięcia Marii do nieba, co oczywiście jest dodaniem do jej historii pięknej baśni, gdyż w Piśmie Świętym nie ma nic o tym, by ona faktycznie została zabrana do nieba, że już o szczególnej czci nie wspomnę.












WYBORNA KAMIENICA

Każdy kto lubi zwiedzać stare kamienice, przyzna, że kąsek jest wart uwagi. W Zduńskiej Woli nie ma bogatej zabudowy wielkomiejskiej, dlatego po dłuższym eksplorowaniu tego miasta, budynek był mi jak galaretka w ciastku – nareszcie.

Smakowita architektura, wysublimowany styl elewacji, jednakże wnętrze jeszcze do dopieszczenia. Niewątpliwie jest na co zwrócić uwagę, bo prócz delikatnej metaloplastyki z zaobleniami, mamy wymyślne posadzki i wspaniałą stolarkę drzwiową.
Zdjęcia są z różnych klatek tejże kamienicy.









Ciąg dalszy nastąpi, to zdecydowanie nie koniec. Kilka godzin w tym mieście starczyło, aby uznać, że może okazać się ciekawym miejscem do eksploracji.
Dla mnie odkrywanie nowych miejsc i jego zakamarków, to zawsze przygoda. Miasto może być przygodą. Jeśli tylko wiemy, jak w nie wniknąć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz