niedziela, 29 marca 2026

Pałac Karola Poznańskiego | Akademia Muzyczna

Gdańska 32

Jedno z najpiękniejszych wnętrz w Łodzi opakowane w nietuzinkową formę jak na pałac.
Jeżeli nie jesteś z Łodzi, koniecznie musisz to zobaczysz. Jeśli tu mieszkasz, a jeszcze nie widziałeś na własne oczy, warto nadrobić.

Wzniesiony w latach 1904-08 dla syna jednego z bardziej znanych w Łodzi, fabrykantów – mowa o Izraelu Kalmanowiczu Poznańskim. Jego syn to oczywiście Karol Poznański.
Sama nie rozumiem dlaczego pokazuję ten obiekt dopiero teraz...


Izrael Kalmanowicz Poznański zmarł w roku 1900 po osiągnięciu fortuny 11 mln rubli. Cóż więc dziwnego, że wystawił w swoim życiu niejeden wielki pałac. Obwołali go "Królem bawełny", dał się poznać jako filantrop. Mało jednak wie, że te wszystkie pałace wystawił na kredyt...

Łódź była miastem związanym z przemysłem włókienniczym. Dzięki przedsiębiorczym przybyszom, zarobiono w tym mieście bajońskie fortuny, a sama Łódź rozwijała się z prędkością - jak na tamte czasy - oszałamiającą.
Jednym z gigantów przedsiębiorczości był Izrael Poznański. Urodził się 25 sierpnia 1933 roku w Aleksandrowie Łódzkim. Jego rodzina zajmowała się kupiectwem (towary łokciowe).


Więcej o imperium Izraela Poznańskiego:

Jego dom ➛ zajrzyj do środka

Jego dom ➛ drobiazgowa architektura zewnętrzna

Zobacz kantor Poznańskiego ➛ zajrzyj do środka

Poznaj dawną przędzalnię ➛ dziś jest to hotel (zajrzyj do środka)

Domy robotnicze, tzw. "famuły" ➛ nowa rewitalizacja (zobacz co się zmieniło)


Zapraszam na spacer po wnętrzach:


Przyspieszany jednak klepsydrę i przyjrzyjmy się trzeciemu synowi Leonii i Izraela Poznańskich. Karol Poznański urodził się 6 kwietnia 1859 roku.
Studiował w Niemczech osiągając stopień doktora chemii. Swe umiejętności wykorzystywał w rodzinnej firmie – do niego należała działka farbiarska i wykańczanie

Od  roku 1891 stał się częścią rady nadzorczej. W przyszłości sięgnął posady dyrektora Towarzystwa Akcyjnego Wyrobów Bawełnianych I. K. Poznański.

Poślubił Felicję Osser, a w roku 1904 rozpoczęła się budowa dziś przedstawianego pałacu, który zaprojektował Adolf Zeligson.
Karol zmarł 15 grudnia 1928 roku w Łodzi. Pochowano go na cmentarzu przy ulicy Brackiej.

fotopolska.eu | lata 1920-1939

Dziś pałac stoi przy jednej z najruchliwszych ulic w Łodzi.


Jednopiętrowy pałac na planie podkowy powstał wedle planów Adolfa Zeligsona. Styl eklektyczny połączył w sobie nieco włoskiego renesansu i baroku, da się dostrzec motywy secesyjne.
Posiada wysokie sutereny i poddasze mieszkalne. Pomieszczenia reprezentacyjne takie jak salony i jadalnie, były w centralnej części na obu kondygnacjach.
Przestronne halle, gabinety, buduary, kunszt sztukatorski to miejsce godne królów.

Charakterystycznym dla pałacu jest jego narożny, półokrągły ryzalit nakryty spłaszczoną kopułą.
Pałac stoi w parku, który kiedyś był ogrodem z oranżerią.

















Zapraszam na moją wieczorną wizytę we wnętrzach pałacu:




Jest tu takie jedno pożądane przez odwiedzających a także fotografów pomieszczenie – efektowny ogród zimowy, który jest widoczny z ulicy.

To ten szklany wykusz na prawym boku budynku.







Pokoje w skrzydłach bocznych były dla domowników. W suterenach ustanowiono pomieszczenia gospodarcze oraz kotłownię centralnego ogrzewania – ów pałac był pierwszym domem w Łodzi, w którym zainstalowano centralne ogrzewanie.
Poddasze było przeznaczone dla służby.


We wnętrzach jest wiele oryginalnych elementów. Możemy podziwiać znakomite boazerie, stiukowe sufity, sztukaterie, wspaniałe witraże i meble.



Nieidealny zakamarek, ale stolarka drzwiowa super!

Nawet toaleta nie byle jaka.


A to mnie rozbawiło. ;P



To co tygrysice lubią najbardziej, czyli główna klatka schodowa: stopnie z marmuru ułożone w przepięknym, wachlarzowym kształcie, zakręcają wzwyż prowadzone fantazyjnie kutą balustradą. Meritum stanowi witraż z warsztatu Richarda Schleina z Zittau.








Pałac pierwotnie był domem właścicieli, ich służby, a także domem rodzin akcjonariuszy wielkiej spółki.
W smutnym czasie okupacji zasiedliła się w tych murach Städtische Musikschule, która funkcjonowała do końca 1944 roku.

Akademia Muzyczna mieści się tu od roku 1945, chociaż budynek miał się stać siedzibą Robotniczego Domu Kultury. Jednakże prof. Helena Kijeńska-Dobkiewiczowa wystarała się o muzyczne przeznaczenie.


16 marca w Akademii Muzycznej odbył się Wieczór Organowy.
Wstęp był wolny, a goście zapełnili cała salę.

Przyjemność dla naszych uszu sprawili młodzi wykonawcy, studenci Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku:

Jakub Bornikowski, Sebastian Boś oraz Maciej Gortat.

Przedstawili utwory Johanna Sebastiana Bacha:

Preludium i guga f-moll BWV 534
Toccata i fuga F-dur BWV 540
Sei gegrüßet, Jesu gütig BWC 768
na temat B-A-C-H

Zapraszam do śledzenia wydarzeń na stronie Akademii Muzycznej to nie ostatni koncert organowy w tym miesiącu.


Najlepsza muzyczna relacja, to taka,
którą można usłyszeć:



Kilka zdjęć z wydarzenia:





1 komentarz:

  1. Robi wrażenie w każdym detalu. Podobne kaloryfery widziałam w pałacu w Ostromecku.
    A klatki schodowe? cudo!

    OdpowiedzUsuń