📍 Piotrkowska 265
Wzniesiony w latach 1901-1912 wedle projektu spółki Wende i Zarske.
Swoim wyglądem nawiązuje do architektury francuskiej (ponownie, bo nie bez powodu Łódź jest architektonicznie przyrównywana do Francji, w tym Paryża).
Życie wiernych katolickich toczyło się w progach drewnianego kościoła parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Znajdował się on na placu Kościelnym i był jedyną świątynią katolicką w Łodzi.
________
Czytaj więcej ➤ Parafia pw. Świętego Józefa Oblubieńca NMP – najstarszy łódzki kościół.
Oraz ➤ Plac Kościelny – najstarsza część Łodzi /bonus - dwie ciekawostki.
________________
W roku 1821 zapadła decyzja o podniesieniu Łodzi do rangi „miast fabrycznych”. Były to początki osady przemysłowej.
Nastał schyłek XIX wieku. Łódź zamieszkiwało wtedy 200 tys. osób, a katolicy to była mniej więcej połowa. Pomyślano więc o wybudowaniu świątyni pw. Podwyższenia Krzyża Świętego (lata 1860 – 1888).
W roku 1897 zakończono budowę kościoła pw. Wniebowzięcia NMP.
Jednakże te dwie parafie to było wciąż mało. Pomyślano więc o jeszcze jednym budynku sakralnym, który miał być o wiele okazalszy i bardziej reprezentacyjny.
W 1898 roku ogłoszono międzynarodowy konkurs architektoniczny, ale i tak wybrano łódzki projekt spółki „Wende i Zarske”.
19 maja 1901 roku poświęcono plac budowy i wszczęto kopanie fundamentów.
Dokument erekcyjny wmurowano w fundamenty absydy kościoła, pod kaplicą Matki Bożej Częstochowskiej.
Po pierwszej wojnie w roku 1920 papież Benedykt XV zapoczątkował diecezję łódzką, a niniejszy kościół podniósł do rangi katedry, którą konsekrowano 2 lata później przez biskupa Wincentego Tymienieckiego, wówczas proboszcza.
Za jego czasu ukończono budowę wieży.
W dalszej historii pojawiają się kwestie objawienia, ale do tego akurat jestem negatywnie nastawiona, gdyż Pismo Św. przed takimi rzeczami ostrzega, a nie je aprobuje.
Wszakże „sam szatan podaje się za anioła światłości” | II List do Koryntian 11:14
W roku 1934 zmarł bp Wincenty Tymieniecki. Wybudowano na tę okoliczność kryptę pod zakrystią. Pochowano tam również kolejnych biskupów: Włodzimierza Jasińskiego, Michała Klepacza i Józefa Rozwadowskiego.
W roku 1941 hitlerowcy wszczęli prześladowania kościoła rzymskokatolickiego, wówczas katedrę zamknięto, zniszczono witraże, ukradziono największy dzwon "Zygmunt" i zrobiono w świątyni składnicę wojskową.
Po wojnie katedra na powrót działała jako obiekt sakralny. Rozpoczęto rewitalizację, odnowiono ołtarze i meble.
11 maja 1971 roku wieczorem wybuchł pożar. Spłonął całkowicie dach katedry, zostały uszkodzone sklepienia, w dużej mierze uszkodzeniu uległy ściany w środku, poodpadały tynki. Również woda gaśnicza narobiła sporo szkód, główny ołtarz oraz organy uległy poważnym uszkodzeniom i spadł wielki żyrandol.
Remont wnętrza zakończył się w roku 1972, a na zewnątrz nadal trwały. Przy okazji zmodernizowano ogrzewanie.
Zdecydowano także o całkiem nowych organach. Instrument ufundowały Episkopaty Niemiec i Austrii. Do projektu wynajęto firmę Eisenbarth z Passau z Niemiec.
W ten oto sposób w budynku pojawiły się dwa instrumenty: wielki, 58-głosowy w chórze głównym i oraz mały, 10-głosowy znajdujący się w chórze bocznym.
Wieża budynku ma 104 metry wysokości. W niej zawieszono dzwon o imieniu "Zygmunt", był to dar Łodzian, niestety zrabowany przez hitlerowców.
Witraże sprowadzano z Saksonii, a cegłę ściągnięto z Górnego Śląska.
Ołtarz główny podarował Juliusz Heinzel.







































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz