To był dobry rok, obfity. Mnóstwo nowo nabytej wiedzy z historii miasta, jeszcze więcej małych i większych odkryć.
Za mną kilka dużych cykli, multum pomniejszych wpisów oraz krocie relacji z ciekawych wędrówek. Kamienice i ich klatki schodowe, smutne historie i te budujące. Było też sporo dobrego urbexu, choć mogłoby się wydawać, że jedno miasto ma swój określony limit i nic więcej nie odkryję.
Łódź jest dla mnie niekończącą się inspiracją i przygodą. Kocham to miasto, kocham szwendać się po nim.
Dziękuję, że towarzyszycie mi w tym coraz liczniej. Oznacza to, że praca tutaj wykonana, ma dla Was wartość.
Cieszę się na nadchodzący rok, mam wiele planów, pomysłów na rozwój strony i bloga.
Coraz więcej miejsc, które tu pokazuję, jest na życzenie obserwatorów strony, a to mi podpowiada w jak czułe struny niekiedy uderzam. Wspomnienia, domy z dzieciństwa, ulice, które niosą za sobą niezliczone historie – historie oglądających, o których czytam w komentarzach.
Niech ta urbanistyczna przygoda się nie kończy!
💙 Miejcie dziś dobry czas bez względu na to jak go spędzacie.