Ponownie byłam uczestnikiem spaceru architektonicznego Marii Nowakowskiej, którą słucha się z niekłamaną chęcią. Rada jestem wielce mogąc chłonąć tę wiedzę, z której korzystam czynnie i regularnie prowadząc swoją stronę. Dobrze wszak wiedzieć na co się patrzy, stojąc pod kamienicą z aparatem.
Mała dygresja, opis architektury do kamienicy przy Wólczańskiej 20, zrobiłam samodzielnie, nauczona wszystkiego przez Marię właśnie. ➟ Modernistyczna kamienica o której jakby zapomniał czas...
📍 Dygasińskiego 5
Właścicielami kamienicy byli Andrzej i Stefania Wieczorkowie.
Charakter budynku nawiązuje do łódzkiej willi. Schody wejściowe wachlarzowe. Surowa prosta bryła, a wykusz na przełamanie – zdecydowana dominanta (na planie półkola). Przy oknach prążkowane listwy, ledwo widać niestety. Okna szprosowane.
📍Dygasińskiego 7
Pierwsi właściciele to Apolinary i Zofia Wieczorkowie.
Okna są bardzo podobne, szprosowe i tu ciekawostka, rolety oryginalne. Dom jest podobny do poprzedniego, ale odróżnia go na przykład balkon.
Spodobało mi się wejście do budynku i wsparty na filarach balkon, na którego balustradzie mamy zakuwki.
Zakuwka – element kowalski w metaloplastyce. Ciekawie wyprofilowany element służący do łączenia innych ze sobą - w tym przypadku prętów balustrady.
Działa to także bez spawania (zaciskowo).
Docieramy do naszego słynnego osiedla ZUS.
📍 Okolone ulicami: Bednarską, Unicką, Sanocką i Dygasińskiego.
Jest to osiedle mieszkaniowe na powierzchni 7 ha, powstałe w latach między 1920 a 32 rokiem.
Jest to doskonały przykład dawnego budownictwa w Łodzi, w charakterze modernizmu.
Osiedle powstało z przeznaczeniem dla łódzkich pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Plany budowlane wykonał Jan Kukulski z Biura Projektów ZUS w Warszawie, którego kierownikiem był Józef Szanajca.
Jest to 7 budynków, a dwa z nich są szczególne. Pierwszy posiada bardzo wysoką wieżę ciśnień, która zasilała 514 mieszkań w wodę.
Budynki są trzypiętrowe, podpiwniczone z częściowo użytkowymi poddaszami.
W czasie drugiej wojny mieszkańcy osiedla zostali przymusowo wysiedleni. Włości zostały zamieszkałe przez nowych lokatorów, konkretnie wskazanych przez okupanta.
Z zewnątrz wydaje się nieciekawe, jakby całymi sobą te budynki mówiły – nawet nie patrz, nie interesuj się, idź dalej.
"Galeriowiec"
Jest to bardzo przemyślana rzeźba. 3 bryły.
Od ulicy, środkowa i trzecia z wyobleniem. Teatralna kulisowa elewacja ujęta w dwa masywne ryzality.
Od ulicy (na powyższym zdjęciu) charakterystyczne balkony z siatką.
Okna były szprosowe, kilka się zachowało.
Wejścia do mieszkań (na poniższych zdjęciach) połączone są galerią i tutaj zaczyna się sztuka.
Mieszkania na przestrzał, okna z drugiej strony na Sanocką.
W mieszkaniach pierwotnie nie było łazienek.
Idziemy dalej.
Wieża ciśnień nie jest łatwa do sfotografowania latem. Osiedle jest bardzo zazielenione, dużo cienia i wiele starych rozłożystych drzew. Także okolica jest pełna zieleni, więc śmiało mogę powiedzieć, że tu można żyć.
![]() |
| To chyba najgłupsze zdjęcie wieży jakie kiedykolwiek wykonano. I to zrobiłam ja, zapamiętajcie. |
![]() |
| Tutaj nieco lepszy widok na wieżę. Nieco. Ciekawostka - światełko na korytarzu po włączeniu, pali się 3 minuty. Czy w tym czasie człowiek zdąży na samą górę? (nie mówimy o podbiegach) |
Naturalnie w wieży przechowywano wodę, ale izolacja nie była wystarczająca. Mieszkania zaczęły grzybieć, wypaczały się okna, więc w końcu wyłączono ją z użytkowania.
![]() |
| Tutaj za każdym zakazem stoi jego upiór. |
"Podpisz apel pokoju"
Napis na murze, prawdopodobnie jedyny o tej treści w Łodzi.
Jak to się stało, że działał i rzeczywiście ludzie podpisywali? Ano nie obyło się bez szantażu. Wprowadzono komitety w pracach i komitety blokowe. Jeśli ktoś nie chciał podpisać, był szykanowany, np. wyrzucany z pracy.
![]() |
| Do wykonania tego zdjęcia zainspirowały mnie cienie. |
![]() |
| Płaskowniki w balustradzie klatek schodowych. |

A tu mamy pierwszą bibliotekę w dzielnicy Górna. Chyba Bednarska 24, jeśli się nie mylę.
📍Piaseczna 18
Tym razem secesja. Mało jest zdobień spodów płyty balkonowej w naszym mieście. Jest tylko kilka w Łodzi i nie są nigdzie opisane.
📍 Piaseczna 10
Symetryczny modernizm z dominantami po bokach w postaci balkonów. W szczycie attyka, która w zamierzchłych czasach pełniła funkcję dekoracyjną, zaś w modernizmie w przypadku płaskiego dachu, takie attyki przede wszystkim chronią przed osuwaniem się pokrywy śnieżnej centralnie na wejście.
Prozaiczna sprawa, ale nie zapominajmy, że w modernizmie zdobniczość jest zabijana przez funkcjonalność. Nie oznacza to wcale, że gdy budynek był jeszcze świeży, nie mogła znajdować się w płycinie ładna polichromia, co właśnie podejrzewa nasza przewodniczka.
![]() |
| "Literoduchy". Podoba mi się to określenie. |
![]() |
| Musicie mi uwierzyć na słowo, że posadzka w sieni przejazdowej jest czerwona. |
📍 Lecznicza 6
Miejska Przychodnia "Lecznicza"
Budynek powstał w latach 1929-1930 wedle planów architekta Stefana Krasowskiego. Najciekawsze w tym obiekcie jest to, że zbudowano go na planie litery A z wyraźnymi okrągłościami linii brzegowych.
Elewacja błyszczy cętkami miki.
W okresie drugiej wojny działał tu niemiecki szpital, później przychodnia lekarska i taką funkcję pełni do dziś.
W podziemiach jest basen.
Budynek został uznany za zabytek.
![]() |
| Ryflowanie, czyli modernistyczny prążek. |
📍 Zespół budynków szkolnych przy ul. Podmiejskiej.
Budynki wzniesione w latach 1924-1928 wedle projektu Zdzisława Mączeńskiego.
W czasie drugiej wojny w niniejszych budynkach działały koszary SS.
Po wojnie wyremontowano je i wznowiono funkcję edukacyjną.
Budynki posiadają parterowy łącznik z wysokim dachem.
Wzorcem polskiej architektury jest dwór, renesans lubelski z attykami – poskładali z tego architekturę narodową.
Stolarka drzwiowa współczesna. Kolory celowe, ciemny na wyższych kondygnacjach podkreśla ważne rzeczy, które tam się dzieją.
📍 Podmiejska 16 i 16a
Dawne domy dla pracowników miejskich
Dwa rzędy piętrowych domów, które od razu przykuwają uwagę.
Projekt budowy osiedla datuje się na rok 1926 autorstwa Juliana Lisieckiego. Budowę rozpoczęto w ok. 1928 roku.
Można powiedzieć, że to takie mikroosiedle. Prócz fenomenalnego kształtu, mają kilka smaczków, np. nitowane balustrady balkonów.
To są wg mnie najciekawsze domy robotnicze w Łodzi, moje ulubione.
Ciekawostka, której nawet się nie domyślałam: dlaczego poręcz zakręca na parterze? Dotychczas myślałam, że to wyłącznie finezja. Otóż w tym miejscu balustrada jest najbardziej obciążona, ludzie mocniej ją chwytają kiedy zakręcają na schody. To takie proste.
📍 Niemcewicza 10
Cofnijmy się w przeszłość. Łódź. Noc. Słabe oświetlenie ulic, gdzieniegdzie tylko latarnia gazowa. Wyobraźmy sobie pościg za bandytą. Kiedy funkcjonariusze ścigali przestępców, było zupełnie ciemno, nie sposób dostrzec adresów.
Ktoś wpadł na prosty w swojej formie pomysł, aby zamontować latarenki adresowe. One były oświetlane naftą, stąd kominek. Trójkątna podstawa ułatwiała jeszcze bardziej, gdyż adres było widać już z daleka i to z od każdej strony ulicy.
Genialna rzecz, ozdobna i funkcjnalna.
📍 Niemcewicza 12
Kamienica powstała w roku 1937.
Cokół objęty w nawias, są też kapinosy. Uskok w elewacji jest jej urozmaiceniem. Ładne obłe zagłębienia okienne.
W dalszej kolejności powędrowaliśmy na podwórze aby zobaczyć oryginalne drzwiczki z inicjałem Elektrowni Łódzkiej, ładnie zdobione, nie to co się teraz robi.
Złożyło się tak pięknie, że rejwachem wycieczki zainteresował się właściciel posesji i opowiedział nam co nieco.
Kamienicę – wówczas parterową – kupił jego dziadek Tomasz Olejniczak. Piętro zostało nadbudowane już później.
📍 Długi budynek wklejający się w naroże ulicy Łącznej i Sejmowej.
Lata 1930-36 coś koło tego.
Autorem był architekt Adolf Goldberg.
Na początek piękne drzwi z bulajem i nadświetlem.
![]() |
| Moderna | styl dworkowy |
Własność spółdzielni „Lokator”. Historia osiedla rozpoczyna się w roku 1915, od założenia Towarzystwa „Lokator”. Prezesem organizacji był Zdzisław Mierzyński.
W roku 1930 Towarzystwo stało się Spółdzielnią Mieszkaniową „Towarzystwo Lokator” im. Franciszka Helińskiego.
Pierwszy etap budowy: lata 1925-1927 – architekt Adolf Goldberg
drugi etap budowy: lata 1930-1936. – architekt Wacław Kowalewski
Na terenie osiedla dla mieszkańców były dostępne: sklep, świetlica, przedszkole, klub towarzyski, łaźnie, magiel mechaniczny, oraz solarium na jednym z dachów budynku, czyli nie to, co dziś uważamy za solarium, ale miejsce do opalania naturalnym słońcem.
Mieszkańcami "miasteczka w mieście" mieli być robotnicy i urzędnicy niższego szczebla. Dlatego mieszkania były małe, a dziś są w wielu przypadkach łączone.
Czynsz był jednak tak wysoki, że zamieszkała tu przede wszystkim inteligencja, głównie nauczyciele. Mieszkał tu m.in. łódzki pisarz Antoni Kasprowicz.
Poniższe domy to dosłownie idiom narodowy architektury tamtych lat i jest to pierwsze osiedle międzywojennej Łodzi.
Osiedle jest wpisane do rejestru zabytków.
📍 Lokatorska 12
Prawdopodobnie architektem był Józef Kaban.
W roku 1928 poświęcono i otworzono dom wespół z przedszkolem na około 100 dzieci.
Po trzydziestu latach, Urząd Miasta Łodzi oraz Kuratorium Oświaty zezwoliły na otwarcie przedszkola, które działa po dziś dzień.
Początki budowy to rok 1905 i wówczas była to mała kaplica.
Ciekawa jest wieża z ażurami. Mix architektoniczny jest bardzo wyraźny, np. okna ostrołukowe to neogotyk.
Wiesław Lisowski go przeprojektował. Okazała wieża została pokryta lizenami. Kościół cały miał być nimi pokryty, ale plan nie wypalił.
Lizena – płaski, pionowy pas (lub występ) w murze zewnętrznym budynku. W przeciwieństwie do pilastra, lizena jest gładka i sięga od samego dołu, do samej góry.
Nad obiektem pracowali na koniec inni architekci i wyszło co wyszło.
To oni dodali zdobiony detal. Wg Lisowskiego geometryczna bryła miała pozostać. Dziś jednak możemy oglądać np. płaskorzeźby, które nijak nie wpasowują się w architekturę modernizmu.
Dzwonnica pochodzi z okresu PRL. Moim skromnym zdaniem jest bardzo ładna.
![]() |
| Na szybko z telefonu przez szybę. |
Kawałek dalej od kościoła.
W roku 1930, jest wysoce prawdopodobne, że to również Lisowski zaprojektował – dom dla księży emerytów. Budowa ekumeniczna (kultury przenikały się przy budowie). Balustrady z płaskowników. Kapinosy, ryzality, ciekawa strefa wejścia.


















































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz