niedziela, 11 października 2026

FUZJA | o niej już kiedyś było.

Opowieści z rysem historycznym, pojawiły się już we wnikliwym wpisie ➧ czym była - czym jest?
Jej secesyjne serce bije w ➧ elektrowni Scheiblera.

Te dwa artykuły odpowiadają na większość pytań, jakie zadają przeważnie turyści jak i Łodzianie.

Ponieważ Fuzja cały czas jest udoskonalana i kolejne stare mury w dalszym ciągu są remontowane, a to żmudna praca; ona pięknieje. Minął rok od ostatniej sesji, podczas której przyglądałam się jej estetyce i różnym kombinacjom loftowym.
Jesienne niebo zapłonęło i wtedy odpaliłam aparat.













A to jest market. Nie jestem fanką przeznaczania zabytkowych murów na sklepy, a robi się to w Łodzi notorycznie, lecz chyba lepiej tak, niż zostawić na zniszczenie.
Chociaż czy faktycznie nie było innego pomysłu...?

I w środku postarano się zachować łódzki styl. Jest jakoś, byle jakoś, bo to tylko market, ale jakoś. Widać te mury, jest scheiblerowska fototapeta, dramatu nie ma.





A tu widok na familiaki.
Domy familijne z III zespołu fabrycznego Karola Wilhelma Scheiblera. Wszystkie wystawiono z cegły, w centralnym miejscu zdjęcia, "wersja otynkowana".
Powstały na przełomie XIX i XX wieku. Służyły jako domy mieszkalne pracującym w zakładach Scheiblera. 


4 komentarze:

  1. To malownicze niebo, to idealne tło dla czerwonej cegły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. Właściwie w letniej zieleni też tu jest bardzo ładnie. A zauważyłaś, że mimo października, wciąż tu jest pełno kwiatów? :)

      Usuń
  2. Cudne zdjęcia:) Myślę, że lepszy market niż nic, nie ma chętnych? tzn moze są, ale pewnie czynsze wywindowane:(

    OdpowiedzUsuń